ďťż
Obejrzyj posty
A ja z pytankiem





Chrzan - 08-07-2006 01:13
Mój mąż jest w czasie załatwiania sobie pracy w policji (bradzo prawdopodobne że ją dostanie), tak się składa, że to jest ten resorcik z psami policyjnymi. Mam pytanie, czy jest jakies rozgraniczenie w naszym prawie, że pies po tresurze policyjnej, czy na jakiś innych zasadach ?? I również czy przez "naszą władzę" takie psy są traktowane inaczej. Ja słyszałam, że pies po tresurze policyjnej i będący "pracownikiem policji" (bez względu na wielkość i rasę )może chodzić bez smyczy i bez kagańca jako pies, który sluży społeczeństwu. Tak się zastanawiam czy to jest prawda ???





adam_31 - 09-07-2006 13:40
Nie, nie jest to prawda. Piesek w Policji to nadal taki sam piesek, jak każdy inny. Na służbie owszem, chodzi często bez smyczy. Natomiast po pracy - obowiązują go przepisy (beznadziejne) dot. smyczy.
Pozdrawiam.



puli - 09-07-2006 18:08
Ja też mam pytanie dot.psów służbowych.Czy w dalszym ciągu psy niezdatne juz do pracy sa w nagrodę za wierną służbę usypiane,czy może coś się zmieniło w tej kwestii?



sota36 - 09-07-2006 20:04

Ja też mam pytanie dot.psów służbowych.Czy w dalszym ciągu psy niezdatne juz do pracy sa w nagrodę za wierną służbę usypiane,czy może coś się zmieniło w tej kwestii? - moj maz jest policjantem, mamy wielu przyjaciol - przewodnikow psow i o takich bzdurach nie slyszalam!!!





puli - 09-07-2006 20:45
2 lata temu media podały taka informację (nie pamietam jaka organizacja prozwierzeca podniosła temat).Ówczesny szef MSW Krzysztof Janik przyznał,że jest to prawda i publicznie zadeklarował zmiany w tej kwestii.



sota36 - 09-07-2006 21:04
Puli - sorry za okreslenie "bzdury", ale to mi sie w glowie nie miesci,zeby tak moglo byc, stad to slowo. Jutro zapytam przewodnika psa w tej kwestii, o ktrej napisalas mi na priv.



puli - 09-07-2006 21:12
Mnie sie też nie mieści,ale czytałam to pytam.Wolałabym żeby to były bzdury i mam nadzieje ze tak jest.



adam_31 - 10-07-2006 16:14
Raczej tak nie jest... ja o niczym takim nie słyszałem (chociaż nie jestem Policjantem). Wiem, że pieski po przejściu na "emeryturę" mieszkają ze swym przewodnikiem, ostatecznie z kimś z jego rodziny. Przewodnik i piesek BARDZO się do siebie przywiązują. Problemem jest to, że piesek nie otrzymuje "emerytury" i jego utrzymanie spoczywa na byłym przewodniku.
Pozdrawiam.



Chrzan - 11-07-2006 07:24
O usypianiu psa też niesłyszałam, ale też nie bardzo mi się chce wierzyć, że wszystkie domki później znajdują. O psie policyjnym w schronisku też niesłyszałam. Z drugiej strony, psiak taki diść szybko kończy " karierę", są dosyć młode, mądre. Nie słyszałąm o usypianiu psów na emeryturze, aczkolwiek obiło mi sie o uszy włąśnie kilka lat temu, że psy po szkoleniu, ale nienadające się z jakiś względó do pracy (np boi się wybuchu petardy), jeśli domku nieznajdą mogą być uśpione. Ale pewna nie jestem,czy tak faktycznie było, jest. Czy media trafiły na pojedynczy przypadek i zrobiły szum. Prawdą za to jest, że niekażdy pies po pracy w policji nadaję sie do adopcji, więc może takie psiaki są usypiane



Janka - 12-07-2006 00:50
Witam!
A ja tak troszkę z innej beczki.
Ostatnio zastanawiałam się właśnie jak to jest.
W wielu miastach, istnieje przepis, że psy powinny być wyprowadzane na smyczach i w kagańcach. A jak to jest z Psami Przewodnikami, np. niewidomych? Czy w Naszym Kochanym Kraju tacy ludzie mogliby dostać mandat? Tzn ja osobiście nie spotkałam Psa Przewodnika w kagańcu. Hmm…. tak właściwie to i One na smyczach nie chodzą, tylko w uprzężach…

Z góry dziękuję za odpowiedzi.

Pozdrawiam,
Janka



puli - 12-07-2006 01:19
Kiedys na dziedziniec wawelski nie wpuszczono niepełnosprawnej osoby z psem przewodnikiem bo nie miał kagańca!Nie mówiąc już o tym,że na dziedziniec wawelski jest zakaz wstepu z psami.Kraków sie boi,że psy zeżrą Wawel?Węgrzy i Słowacy sie nie boją-zwiedzałam z dwoma psami zabytki w Estergomie i Budapeszcie-również dziedzińce i wnętrza zamkowe



Dobcia - 18-07-2006 19:47
A mnie zastanawia, czy psy policyjne zawsze mieszkają z przewodnikiem? Czy muszą? Czy normą jest, że mieszkają w kojcach, bardzo małych zresztą, gdzieś na tyłach komisariatu? Czy chodzą na spacery, np. po mieście?

Wiem w jakich warunkach mieszkają psy w moim mieście, właściwie prucz ciepłej budy, nie można powiedzieć, by miały coś dobrego, a wybieg mają wielkości małego placu zabaw...

Pan policjant, który się nimi opiekuje, ma zwyczaj wrzeszczeć i wyzywać je:angryy: Maja babcia wiele razy go za to objechała, ale nic sobie z tego niezrobił:diabloti:

Poza tym, pies tam mieszkający kilka lat temu, miał nieco inną misje, niż niesienie pomocy ludziom, bo używany był jako... reproduktor. Byłam wtedy mała, ale pamiętam to dobrze, gdyż w tym czasie często odwiedzałam babcie.

Niedawno psy gdzieś znikły... zapytany, pan odpowiedział że... zdechły... nagle, z dnia na dzień...:shake:
A teraz znów mają nowe...



martavantos - 18-07-2006 20:33
Wiecie co ja nawet Pp przeczytałam ze psy po wieloletniej słuzbie są poddawane eutanazji, ale jakos nie chciał mi sie wierzyc, jak znajde numer egzemplarza to wam powiem!;)



frruzia - 18-07-2006 20:57
może to zależy od przewodnika?



Tebusa - 19-07-2006 09:46
kiedyś oglądałam programach o psach, które są używane na przejściach granicznych i tam mówili, że taki pies potem już mieszka ze swoim przewodnikiem po przejściu na emeryturę. W końcu między nimi jest bardzo silna więź i chyba trudno by było tak po paru latach zwyczajnie oddać/uśpić psa :roll:



ARKA - 23-07-2006 15:29

Raczej tak nie jest... ja o niczym takim nie słyszałem (chociaż nie jestem Policjantem). Wiem, że pieski po przejściu na "emeryturę" mieszkają ze swym przewodnikiem, ostatecznie z kimś z jego rodziny. Przewodnik i piesek BARDZO się do siebie przywiązują. Problemem jest to, że piesek nie otrzymuje "emerytury" i jego utrzymanie spoczywa na byłym przewodniku.
Pozdrawiam.
O to wlasnie chodzi. Wielu z funkcjonariuszy chetnie by psa zatrzymalo ale ich nie stac na utrzymanie takiego psa. Te psy nie pracuja 'lekko' wiec tym bardziej nalezy sie spodziewac,ze z wiekiem koszty moga wzrosnac, leczenie itd.

Owszem, bylo tak jak ktos tu pisze, ze chcieli uspic psy, ktore mialy przejsc na emeryture i byl aple do MSWiA.

Poza tym nie oszukujmy sie takie pies, szkolony dla policji, nie nadaje sie dla kazdego innego, oprocz jego przewodnika...:shake: :shake:



Agnes - 05-08-2006 19:47

Ja też mam pytanie dot.psów służbowych.Czy w dalszym ciągu psy niezdatne juz do pracy sa w nagrodę za wierną służbę usypiane,czy może coś się zmieniło w tej kwestii? kolezanki ojczym jest policjantem, pracowal rowniez z psami. I niestety jeden z ONow odchodzacy na emeryture mial dostac taka 'nagrode', mieli go uspic :( Naszczescie wzieli (rodzina kolezanki) go do siebie i staruszek ciagle u nich jest



puli - 06-08-2006 15:05

O to wlasnie chodzi. Wielu z funkcjonariuszy chetnie by psa zatrzymalo ale ich nie stac na utrzymanie takiego psa. Te psy nie pracuja 'lekko' wiec tym bardziej nalezy sie spodziewac,ze z wiekiem koszty moga wzrosnac, leczenie itd.

Owszem, bylo tak jak ktos tu pisze, ze chcieli uspic psy, ktore mialy przejsc na emeryture i byl aple do MSWiA.

Poza tym nie oszukujmy sie takie pies, szkolony dla policji, nie nadaje sie dla kazdego innego, oprocz jego przewodnika...:shake: :shake:
To zrozumiałe,tak samo jak to,że nie każdy przewodnik ma możliwość wzięcia takiego psa do siebie.Tylko,że jak właścicielowi pies sie znudzi "bo stary",i dostaje siekierą albo idzie do schroniska/uśpienia to jest podły,nieodpowiedzialny,nieludzki itd.itp. A tu państwowa (czyli nasza) firma robi to w majestacie prawa i to niby z "oszczędności i braku miejsca"?Zorganizowanie dodatkowego miejsca dla emerytów i opieka nad nimi to nie jest fanaberia,tylko psi obowiązek każdego właściciela.


© Tematy kursu - Pedagogika serca Design by Colombia Hosting