ďťż
Obejrzyj posty
PYTIA odeszła... Nastała SETA.





kinga - 16-11-2006 15:03
Pytia - jest w schronisku już cztery lata

...ale kiedyś tak nie było.
Kiedyś - przez trzy albo cztery lata - miała inne, lepsze życie... zresztą któż to wie?

Pytia miała już zaklepany dom
i ludzi, którzy pisali, dzwonili, dopytywali się.

...ale im bliżej było do obiecanego zabrania jej - rzadziej i rzadziej...
- aż umilkli.

Pytia przez cztery lata pobytu w schronisku
nie miała normalnego kontaktu z człowiekiem

...ale dużo jeszcze pamięta.
Kiedy do niej podchodzę,
patrzy w skupieniu
myśli
przypomina sobie

...a potem z trudem podnosi się z ziemi
nieśmiało zaczyna machać ogonem
wolno podchodzi
podbija rękę do głaskania
jej pysk sfinksa zaczyna się rozpromieniać

ale ja szybko odchodzę
a ona znów zostaje sama przy budzie
z tą całą niepotrzebnie przypomnianą
tęsknotą za człowiekiem

http://img136.imageshack.us/img136/9564/pytia1fiw9.jpg

http://img136.imageshack.us/img136/4926/pytia4om8.jpg

http://img138.imageshack.us/img138/4060/pytia5th6.jpg

http://img136.imageshack.us/img136/71/pytia6aq6.jpg

http://img174.imageshack.us/img174/8863/pytia7tx9.jpg

http://img174.imageshack.us/img174/2030/pytia3ez9.jpg





jotpeg - 16-11-2006 15:06
:loveu: no nie, następny przepiękny koszaliński pies :loveu:

kinga, ty tak specjalnie :razz: :cool3:



Gosia>>> - 16-11-2006 15:22
Sliczna sunia, trochę w typie labka...



kinga - 16-11-2006 15:24

Sliczna sunia, trochę w typie labka... tak też pomyślałam, gdy ją zobaczyłam po raz pierwszy

...ale widocznie za mało :-(, żeby zasłużyc na dom
a z każdym rokiem te szanse maleją





karina1002 - 16-11-2006 15:36
No po prostu się zakochałam. Taki labek z sierścią owczarka podh i pewnie czegos tam jeszcze. :)

Jak rozumiem, 4 lata w schronie, wczesniej ze 3 lata. To ma 7-8?
Czy mozna coś wiecej o niej?
Może coś wiadomo jak z innymi piesiami sie dogaduje? I z kotami? I czy ona raczej podwórkowa czy raczej domowa?



kinga - 16-11-2006 15:49
ma gdzieś 7-8 lat - jest trochę ocieżała, przez długi czas, zanim zaczęłam często przychodzić do schroniska, była smutna i zamknięta w sobie - taka cichutka, starsza suka, leżąca gdzieś na uboczu.

do psów jest bardzo ok, ciągle mieszkała na wybiegu z czterema - pięcioma dużymi - m.in. z Linkim - do czasu, aż podczas cieczki ostatniego lata psy zaczeły gryźć sie o nią - m.in. bardzo ucierpiał wówczas chory już mocno wtedy Lincoln
wtedy przeniesiono ją do budy - jest wiec zupełnie na uboczu, sama na łańcuchu - znów wycofana...

raz jeden, jedyny wzięłam ją na spacer - wtedy, gdy obiecałam tym ludziom, ze ją rozruszam
spadł ulewny deszcz, ja - przemoczona do suchej nitki - a Pytia... Pytii zachwyt był nie do opisania :loveu: - tyleż radości w nia wstąpiło...

trudno mi powiedzieć, czy ona domowa, czy podwórkowa - po tych czterech latach mieszkania w budzie

jak na moje oko - nie wydaje mi sie, zeby miała robić jakieś demolki we wnętrzu - ale potrzebny jej na pewno ciepły kąt na późniejsze lata - żeby wygrzała stare kości...



Mi. - 16-11-2006 15:49
banerek dla suńki ;)
http://img329.imageshack.us/img329/3311/pytaniejq5.png

i oczywiście podnoszę biedaczke;)



kinga - 16-11-2006 15:59
luthien, kochana - dziękuję bardzo - piękny :loveu:

proszę, podlinkuj go moze, jeśli mozesz ;) - a ja go sobie wieczorkiem z największą przyjemnością wkleję



Mi. - 16-11-2006 16:02
ależ prosze:p

http://img329.imageshack.us/img329/3311/pytaniejq5.png



Ela_and_Krzys - 16-11-2006 16:22
śliczna Pytia i też ma w sobie coś z Fuksa...

ach te koszalińskie psy...



Kasie - 16-11-2006 16:43
A ja na razie tylko podnoszę...
Ale zobaczycie ze musi znaleźć dom.
Bo była z moim Linkim. I to juz jest argument.

Camara, da sie allegro? :oops: Popatrz tylko, toz to prawie podhalan!

Elu, musisz reklamowac jako labek. :razz: :cool1:



kinga - 16-11-2006 16:45


Camara, da sie allegro? :oops: Popatrz tylko, toz to prawie podhalan!

Elu, musisz reklamowac jako labek. :razz: :cool1:
no i ryknęłam w pracy na głos :lol:
:oops: :oops: :oops:



Kasie - 16-11-2006 16:49

no i ryknęłam w pracy na głos :lol:
:oops: :oops: :oops:
Mam nadzieje że ze smiechu? :roll: Bo chyba do łez Cie nie wzruszyłam? ;)



Kasie - 16-11-2006 16:52
I jeszcze jedno. Camarze to ja moge wmawiać ze to podhalan. Ona mi wmówiła ze Lincoln to kaukaz. Ja jej uwierzyłam. To niech mi sie teraz odwdzięczy i popatrzy na Pynie tak, zeby jej wyszło że to podhalan.



kinga - 16-11-2006 16:54

I jeszcze jedno. Camarze to ja moge wmawiać ze to podhalan. Ona mi wmówiła ze Lincoln to kaukaz. Ja jej uwierzyłam. To niech mi sie teraz odwdzięczy i popatrzy na Pynie tak, zeby jej wyszło że to podhalan. ach, jak ja was w tym Krakowie wszystkie kocham :loveu: :loveu: :loveu:



Ela_and_Krzys - 16-11-2006 16:54
alez to jest goldeno-labo-podhalan - no nie widzicie?

tak jak Fuks :) tylko z dłuższą sierscią bo z podhalana i goldena ma troszkę więcej niż z laba



Kasie - 16-11-2006 17:05
Elu bardzo mi sie podoba Twój tok myślenia :loveu:

Kinga, wiemy że za nami przepadasz. I dlatego zwozisz nam to comasz najcenniejsze: PSY

Pytia szuka domu. Na gwałt, właśnie teraz.



Camara - 16-11-2006 17:17
no prosze, podhalan jak sie patrzy :loveu:

no... albo raczej jak sie nie patrzy :cool3:

chyba nawet slepego bym nie przekonala, ze to podhalan :roll:
co swiadczy wylacznie o mojej slabej sile przekonywania :cool1:

ale jakby tak: :hmmmm::hmmmm:
siersc wybielic, portki przyszyc, ogon natapirowac... no to moze by choc tego slepego udalo sie przekonac :evil_lol:



Ela_and_Krzys - 16-11-2006 17:20
a ogon ma ładny, włochaty, nie wiem co Ci się Camara nie podoba :(

na upartego portki też by się znalazły - a że kolor ma z goldena to co, przecież nie mówimy że to czysty podhalan :)



Camara - 16-11-2006 17:26
Elu, mnie się nie podoba :crazyeye:

Kinga zawsze takie futrzaki znajduje... że nie ma wyjścia :shake:
One MUSZĄ się podobać :p



Ela_and_Krzys - 16-11-2006 17:27
juz ustalilysmy ze koszalinski schron robi casting na psy
te najladniejsze przyjmuja
nie wiem tylko co robia z tymi troszeczke mnie reprezentacyjnymi



Ragazza - 16-11-2006 18:34
Podnoszę!!!



kinga - 16-11-2006 21:58

a ogon ma ładny, włochaty, nie wiem co Ci się Camara nie podoba :(

na upartego portki też by się znalazły - a że kolor ma z goldena to co, przecież nie mówimy że to czysty podhalan :)
to jest golden podhalan :loveu:
czyli odmiana nadmorska :p



kinga - 16-11-2006 22:37

juz ustalilysmy ze koszalinski schron robi casting na psy
te najladniejsze przyjmuja
nie wiem tylko co robia z tymi troszeczke mnie reprezentacyjnymi
:hmmmm: tak myślę...

- chyba je :eating:

:niewiem:



joaaa - 17-11-2006 02:02
Ale ona jest piękna!!!!!!!!!!!!!!!! :loveu:

Przyszłam z wątku Lincolna i zakochałam się!
Jakiej ona jest wielkości, labek czy bardziej podhalan?



Gosia>>> - 17-11-2006 08:22
Ja bym chyba bardziej obstawiała labka albo goldena. Chociaż z podhalana też coś w sobie ma.



Marka - 17-11-2006 09:16
Kształt głowy to ona ma goldena (labki mają jakby bardziej okrągłą czaszkę), do tego ma przedłużony włos, na podhalana to jest chyba za duża (przynajmniej na zdjęciach wygląda na dużą sukę), no i skąd podhalan w takim kolorze? ;)

Kinga - pisz w temacie, że do adopcji suka mix goldena - zobaczysz, jak Ci zaraz oglądalność skoczy! :p



Ela_and_Krzys - 17-11-2006 09:18
ale wlasnie podhalan jest chyba większy od goldena...

temat trzeba zmienic - goldenki są poszukiwane więc może kogoś zachęci



kinga - 17-11-2006 09:33



Kinga - pisz w temacie, że do adopcji suka mix goldena - zobaczysz, jak Ci zaraz oglądalność skoczy! :p

myślicie, ze mogę taką ściemę zrobić? :oops:

...bo tak naprawdę to jest starsza, ociężała, grubawa suka :placz: - po prostu dosć fotogeniczna... tyle, że ona od tych czterech lat się nie rusza - to i skąd ma mieć sylwetkę? :-(

a propos rozmiaru: ona nie jest taka ogromna - labek - golden z niej moze będzie, ale większa - nie



Ela_and_Krzys - 17-11-2006 09:36
napisz, napisz - ze mix goldena :)



kinga - 17-11-2006 09:40

napisz, napisz - ze mix goldena :) a! :diabloti: - jak klamać - to na całego :oops: - zmieniłam...:p



Marka - 17-11-2006 09:51

ale wlasnie podhalan jest chyba większy od goldena... sprawdziłam - wg książki - faktycznie :oops:(kurcze, to ja jakieś wyjątkowe okazy ostatnio widziałam :razz: - mam po sąsiedzku goldena wielkości mojego bernardyna, a podhalanka, którą ostatnio oglądałam u psiego fryzjera, była niewiele większa od mojej kolaczki :roll:)

Kinga - ja tam jak spojrzałam w Twój banner to od razu pomyślałam "golden" - więc to żadne oszustwo - suka bardzo przypomina i kto wie, kim byli jej rodzice! A jeśli jest łagodna i miła - no to komu potrzebny lepszy "golden", niż to urocze suczysko..? :loveu:



kinga - 17-11-2006 09:56

- mam po sąsiedzku goldena wielkości mojego bernardyna,

:loveu:
:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: - jak sobie wyobraziłam goldena wielkości mojej Drachmy...

- Drachma przy swoich gabarytach ma ten plus, ze jest mało ruchliwa - ale gabaryty Drachmy + entuzjazm goldena - :eek2:



Marka - 17-11-2006 10:59
Oo nie, tamten jest superowy - niezwykle mily i bardzo zrownowazony (jest wykastrowany i moze dzieki temu spokojniejszy, ale zapewniam, ze z psami chetnymi do draki doskonale sobie radzi sila swojego autorytetu - nie ma w nim nic z kanapowej ciapy - ja osobiscie jestem wielka fanka tego psa, to super zwierzak! On ponoc byl najwiekszy z miotu, jego mama to polowa synka :lol: )



joaaa - 19-11-2006 19:44
Jak tam dziewczynka goldenowato-podhalanowata?!



Kasie - 20-11-2006 07:21
No tak, my tu sobie debatujemy a trzeba szukac domu...
Nikt nie chce takiej suni?



Marka - 20-11-2006 09:30
na pewno chce, tylko jeszcze o tym nie wie - więc trzeba podnieść :happy1:



joaaa - 21-11-2006 00:28
To ja podniosę!!!!!!!!!!!!!!



Kasie - 21-11-2006 08:32
Ja nie mam możliwości wystawienia ją na allegro. A może ktoś z Was może?
Sami widzicie ile tutaj psów w potrzebie, trzeba ją szerszemu gronu pokazać.
Kinga już ładny tekst napisała na pierwszej stronie.



tkacka - 21-11-2006 11:01
...do gory...



kinga - 21-11-2006 11:14
Pytia jest już na allegro:

http://www.allegro.pl/item143470577_pytia_zwierz_z_klasa_dla_konesera_o_ dobrym_sercu.html

a tak na marginesie: ile godzin potrzeba, żeby przeczytać od deski do deski wątek Linkiego? :eviltong:

...a ja wiem :lol: - gdyż Pani Małgosia, która ją wystawiła, zainteresowała sie Lincolnem i ... zaczela czytać jego wątek po godz. 8 rano, a skończyła...

no?



joaaa - 21-11-2006 13:40
... po godz.8 wieczorem! :p

Moja koleżanka czytała ostatnio wątek Feniksa,
zajęło jej to trzy dni. :diabloti:



Kasie - 21-11-2006 13:53
No o której skończyła?



kinga - 21-11-2006 14:20
..po 12 :eviltong: - ale że czytała w pracy, liczy się jako podwójny grzech :oops:



samoglow - 21-11-2006 21:15

..po 12 :eviltong: - ale że czytała w pracy, liczy się jako podwójny grzech :oops: nikt do Pytii nie zaglada!:-(

To wlasnie my z synem mamy Klaczka-Hipisa:lol: , a teraz probujemy pomoc Pytii. Jestesmy nowicjuszami na dogomanii, ale wciaz czytamy rozne watki i przezywamy rozne sprwy, ktore wy juz przezyliscie i te nowe, ktore wlasnie przezywacie.
Teraz podnosmy wysoko Pytie!!!:oops:



Camara - 21-11-2006 21:56

To wlasnie my z synem mamy Klaczka-Hipisa:lol: , a teraz probujemy pomoc Pytii. Jestesmy nowicjuszami na dogomanii, ale wciaz czytamy rozne watki i przezywamy rozne sprwy, ktore wy juz przezyliscie i te nowe, ktore wlasnie przezywacie.
Teraz podnosmy wysoko Pytie!!!:oops:

witamy nowych dogomaniaków :loveu:



Kasie - 22-11-2006 07:15
O tak, witamy! :loveu:
I jednocześnie podnoszę sunie...
Kingo, czy ktokolwiek pytał o nią?



kinga - 22-11-2006 08:02

nikt do Pytii nie zaglada!:-(

To wlasnie my z synem mamy Klaczka-Hipisa:lol: , a teraz probujemy pomoc Pytii.:oops:
Kłaczek - Hipis :lol: :

http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=32929

Kasie - jakoś, wiesz, nie urywają mi się telefony w sprawie Pytii :roll:

samoglow pytała o nią pierwsza, ale jakieś małe, kudłate napatoczyło jej się w tzw. miedzyczasie... ;)



Kasie - 22-11-2006 09:14


samoglow pytała o nią pierwsza, ale jakieś małe, kudłate napatoczyło jej się w tzw. miedzyczasie... ;)
Przepraszam, a co to wyklucza albo zmienia? Dogomaniak mus mówić: mam psy a jak tu mówic jak sie jednego ma. Dwa to juz co innego. To minimalnie albo i optymalnie.

Pytia, Kinga już Cie dostrzegła. Szukaj teraz domu...



samoglow - 22-11-2006 11:57

Przepraszam, a co to wyklucza albo zmienia? Dogomaniak mus mówić: mam psy a jak tu mówic jak sie jednego ma. Dwa to juz co innego. To minimalnie albo i optymalnie.

Pytia, Kinga już Cie dostrzegła. Szukaj teraz domu...
jak to nowicjusze nie wiemy jeszcze wszystkiego o dogomanii.:oops: Jest takie forum na dogomanii dla osob szukajacych pieskow. Moze by tam Pytie komus podsunac. :evil_lol: Ktos obeznany z "technika komputerowa" moglby to zrobic. My jeszcze nie wiemy jak:shake:
Klaczek_hipis jest super. :loveu: My na razie drugiego psa wziac nie mozemy:-o , ale sluzymy jako punkt przerzutowy z polnocy na poludnie, lub odwrotni, albo ze wschodu na zachod. :lol: Mieszkamy w Gdyni. Na allegro obejrzalo Pytie okolo 250 osob.:-o
Pytia w gore!!!!!



Kasie - 22-11-2006 12:46
Wiem, tylko e tam akurat nikt nie szuka takiego psiaka...



karina1002 - 22-11-2006 13:21
Oj czytam cały czas, czytam i myślę o niej baaardzo mocno.



kinga - 22-11-2006 13:26

Oj czytam cały czas, czytam i myślę o niej baaardzo mocno. ...tak trzymać :lol:



Kasie - 22-11-2006 13:26
Nie wiem dlaczego tak jakoś właśnie jej zrobiło mi sie żal. Może dlatego, ze Kinga napisała ze była w jednym boksie z Linkim? A jak patrzę na Linkiego przeciagajacego sie na dywanie, głaskanego na rzadanie i cały dzień coś zajadającego to po prostu jest mi smutno...:shake:



kinga - 22-11-2006 13:29
ona przy tej budzie na uboczu znowu zesmutniała :-(

nawet po zdjeciach na moim bannerku widać - to za kratami - to Pytia latem, na wybiegu razem z Linkim
pozostałe zdjęcia zrobiłam niedawno - i znów jest to taka smutna suka, która za chiny się nie przebije w schronie :shake:



kinga - 22-11-2006 15:26

Przepraszam, a co to wyklucza albo zmienia? Dogomaniak mus mówić: mam psy a jak tu mówic jak sie jednego ma. Dwa to juz co innego. To minimalnie albo i optymalnie.

...
drąż, Kasia, drąż - bo psy u samoglow to mają taaakie życie :loveu: ( już po tygodniu rozwalają się na kanapach jak stali domownicy :lol: ):

http://img372.imageshack.us/img372/8318/hipis1gk6.jpg

ale Pytia dla samoglow raczej nie, bo musiałaby dużo-dużo wchodzić po schodach - a jej lepiej będzie bliżej ziemi zamieszkac ;)



joaaa - 22-11-2006 23:45
No to Pytia do góryyyyyyyyyyy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!



Kasie - 23-11-2006 07:22
Smutna Pytia chciałaby mieć swój dom... Tak jak mają go nasze psy.



Gosia>>> - 24-11-2006 08:50
Pytia na pierwsza stronę



karina1002 - 24-11-2006 11:37
Pytia, twoje zdjęcie przyczepione mam na lodówce:)
Trzymaj się !!



kinga - 24-11-2006 14:37

Pytia, twoje zdjęcie przyczepione mam na lodówce:)
Trzymaj się !!
Karina :shake:
czyżbyś miała względem Pytii zamiary... konsumpcyjne? :-o :placz:



karina1002 - 24-11-2006 16:25
Oczywiście, ze tak ;)
Codziennie odrywam kawałek i daję Jonatanowi. A że w domu się nie przelewa, czymś mu dietę dla nerkowców muszę urozmaicić :)



joaaa - 25-11-2006 23:18
I Pytia do góry po domek!!!!!!!!!!



Gosia>>> - 26-11-2006 10:37
Piękna Pytia na pierwszą stronę



kinga - 28-11-2006 10:39
ucichło u Pytii... :-(

nikt z allegro nie pisze, nie dzwoni :shake: - ja wiem, że wszystko wymaga trochę czasu - ale cóż zrobić, że czasem chciałoby się ten czas popchnąć? :niewiem:



Gosia>>> - 28-11-2006 16:37
kinga ja też się rozglądam za domkiem dla Pytii ale, no cóż...

w przyszłym tygodniu wybieram się do schroniska z karmą i z kocami.



kinga - 28-11-2006 16:41


w przyszłym tygodniu wybieram się do schroniska z karmą i z kocami.
to zobaczysz sobie Golfa w realu :lol:
cudny jest...:loveu:



Kasie - 29-11-2006 07:08
No i nie ma odezwu o Pytie... Dlaczego?
A co u niej?



kinga - 29-11-2006 10:10

No i nie ma odezwu o Pytie... Dlaczego?
A co u niej?
ano - nie ma :shake:
a widziałam ją wczoraj - Pytia - jak zwykle - cichutka, w kąciku :-( ,
ożywiła sie dopiero, kiedy do niej podeszłam

sama siebie próbuję przekonywać, ze sie Pytii uda, zaklinać los-
- bo przecież była z Linkim na wybiegu - a jemu sie udało
- a teraz odziedziczyła budę po Dragonie, który przypięty był do niej przez trzy lata - i jemu też sie udało - a okazał się fantastycznym psem

- więc moze jednak Pytii też sie uda, mimo, ze nie jest młoda ani rasowa?



kinga - 29-11-2006 15:55
a, i jeszcze jedno: Pytia kopie fantastyczne dziury :loveu:

gdzie tylko dosięgnie jej łańcuch - tam teren wygląda jak krater księżyca :lol:
nawet buda podkopana :p

co mnie akurat cieszy w jej przypadku, gdyz świadczy o tym, ze ma jakieś życie własne i własne zainteresowania - no i możliwości też ma...:diabloti:

i że nie poddaje się marazmowi schroniska



Kasie - 30-11-2006 07:16
Kinga, czy jeśli ja nie kopię dziur to oznacza że nie mam życia wewnętrznego i zainteresowań? Bo tak mi jakos to przyszło na myśl...

Nie takie biedy znajdywały dom. Stare, chore... Dlaczego nie Pytia? A jakby ogłoszenie w gazecie? Lokalnej. Myślałaś o tym? Jakie są u Was w Koszalinie domy? A moze plakaty jakieś? I porozklejac po osiedlu.



kinga - 30-11-2006 09:12

Kinga, czy jeśli ja nie kopię dziur to oznacza że nie mam życia wewnętrznego i zainteresowań?
.
...a masz? :crazyeye:
:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:



kinga - 30-11-2006 09:28


Nie takie biedy znajdywały dom. Stare, chore... Dlaczego nie Pytia? A jakby ogłoszenie w gazecie? Lokalnej. Myślałaś o tym? Jakie są u Was w Koszalinie domy? A moze plakaty jakieś? I porozklejac po osiedlu.

no właśnie miałam w domu przez ostatnie 3 dni takie cos, znalezione półżywe w środku nocy - straumatyzowane niezmiernie, wielkie gały ze strachu na wierzchu na widok każdego człowieka, a przy tym z wyglądu - uosobienie przeciętności :placz:

znajoma, która to cos znalazła, oblazła całą dzielnicę willową, w której mieszka - i państwo, którym niedawno zszedł ukochany rasowy pies, i którzy tylko tę samą rasę chcieli znów mieć, zdecydowali się z marszu naszą suczynę wziąć :lol: . Gosia nawet lojalnie im tłumaczyła, ze ona taka przeciętna, ze może jej zdjęcie im pokaże, ale ich to nic nie obchodziło.
Po wczorajszej wizycie kontrolnej poinformowała mnie, ze mała na swoim posłanku ma kocyk obleczony w białą :lol: poszewke, a dziś do niej przychodzi prywatnie weterynarz, a pani odwołała wczorajsze przyjęcie, żeby małej nie stresować :p

...więc takie domy, jak tam u Was, w tym Krakowie - tutaj też sie zdarzają... :lol:

gazety w Koszalinie odpadają ( z róznych względów), dodatek do wyborczej też jak na razie padł pod tym względem

plakatowania podjęła sie ww Gosia ( nie mylić z Camarą :eviltong: ), ale dopiero w połowie grudnia, bo teraz wyjeżdża

więc póki co - szukamy Pytii domu w necie



kiwi - 30-11-2006 09:39
ja tam mysle kinga ze w tej willowej dzielnicy to by sie jeszcze kilka psow upchneło:)
plakatowac trzeba :)



Kasie - 30-11-2006 13:37
Kinga, my w Krakowie takich domów nie mamy... Jeśli myslisz o Linkim, to albo jest na siłę zamykany w domu (bo on chce strasznie byc w ogrodzie) a mi jest zal że jest wilgotno i zimno (zwłaszcza w jego futrze) więc zamykam go przy kaloryferze. A jak tylko moze to nam zwiewa pod krzaczki i się kamufluje.
Przyjecia bym nie odwołała. Bo ja wolę sie wszystkim chwalic Linkim i Aszotem też. Stres? Ależ skad: wiecej rąk do głaskania. Linki to lubi.
Brudny niemiłosiernie, smierdzi jak zmokła kura a ni emożna go wykąpać bo ma jeszcze ten gips.

A co do Pyti, czy nikt nie dzwonił z allegro? Camara ma tutaj racje że jak są dobre zdjecia to jest większy odzew. Nie żebym Kinga sugerowała że te co zrobiłaś są kiepskie :roll: ale moze takie na spacerze? Z ludźmi? Może koło dziecka? Sama juz nie wiem.
Nadzieja moja w tej willowej dzielnicy.



kinga - 30-11-2006 14:23

Nadzieja moja w tej willowej dzielnicy. ale ja tam nie mieszkam :shake: - za wysokie progi :shake:

...kiedyś, dawno, bardzo dawno temu mieszkałam - w innej, ale też willowej :p
- ale od 1,5 roku mieszkam w samiutkim środku wsi - takiej, co to wszystkie psy chadzają luzem po całej okolicy ( wariant lepszy) albo siedzą całe życie na klasycznych łańcuchach ( wariant gorszy)

wiec jako kobieta ze wsi :eviltong: - muszę czekać, aż moja koleżanka z tej dzielnicy willowej wróci zza granicy :cool3: ...



Kasie - 30-11-2006 15:11
Uuu, to u Was rzeczywiscie willowe te dzielnice skoro "kobietom ze wsi" :evil_lol: tam wejść się nie da...:loveu:
Kinga, a Twoich synów tam wysłać? Przykleja plakat, z takim pyszczkiem Pytii jak w banerku. Telefon w końcu będzie do Ciebie na wieś.



Dessi - 30-11-2006 15:16

to jest golden podhalan :loveu:
czyli odmiana nadmorska :p
A może Hovawart nadmorski;)
Podnoszę "malutką", prześliczna suńcia.



kinga - 30-11-2006 15:25

Uuu, to u Was rzeczywiscie willowe te dzielnice skoro "kobietom ze wsi" :evil_lol: tam wejść się nie da...:loveu:
Kinga, a Twoich synów tam wysłać? Przykleja plakat, z takim pyszczkiem Pytii jak w banerku. Telefon w końcu będzie do Ciebie na wieś.
he he, moich synów jak moich synów :eviltong: , ale Dessi mieszka w tejże dzielnicy willowej... :loveu:

nooo, Dessi, kochana, jak z nieba mi spadasz :lol: - a Ty jeszcze chodzisz z psem na spacery tam, gdzie chadza towarzystwo z dzielnicy willowej :lol:

pochadzaj na te spacery w zbożnym celu... :evil_lol:

( i tu wiem, co nastąpi - :placz: - Dessi zniknie, bo ona rzadko bywa na dogo :placz: ... ale ja mam jej komórkę :evil_lol: :diabloti: )



Kasie - 30-11-2006 16:17
Oj, żeby z tą komórką Dessi nie było tak jak z Camarową (miała ją w toalecie spóścić). No i ja dzis na stacjonarny dzwonię bo mówię że nie ma komórki (tak deklarowała na publicznym forum coby telefonów od sznownej koleżanki z Koszalina nie odbierać albo-li od tych z Krakowa w sprawie psów.
No wiec Camara na stwierdzenie że nie ma komórki, mówi, ze wcale nie w toalecie tylko w torebce i nie słyszy! :mad:
Czyli można do niej dzwonić :p



kinga - 30-11-2006 16:50

Oj, żeby z tą komórką Dessi nie było tak jak z Camarową (miała ją w toalecie spóścić). No i ja dzis na stacjonarny dzwonię bo mówię że nie ma komórki (tak deklarowała na publicznym forum coby telefonów od sznownej koleżanki z Koszalina nie odbierać albo-li od tych z Krakowa w sprawie psów.
No wiec Camara na stwierdzenie że nie ma komórki, mówi, ze wcale nie w toalecie tylko w torebce i nie słyszy! :mad:
Czyli można do niej dzwonić :p
ja już do Camary dzwoniłam na tę komórke utopioną rzekomo w sedesie parę dni temu - z tym samym pytaniem, czemu odbiera, skoro ją utopiła :diabloti:

ale ona - odkąd weszła w te szczeniory - przestała interesować się moimi psami :shake: - bo ja to handluję głównie dużymi i starymi... :placz:

( Kasia - a nie chcesz jakiegoś dużego i starego? :lol: )



Dessi - 30-11-2006 18:44
Obiecuję, że nie zniknę;), popytam... ale potrzebuję trochę czasu;)
Śliczna jest ta sunia :loveu:

Acha zaniosę ogłoszenie do weterynarza, i trochę porozklejam w okolicy :cool3: tylko jaki podać namiar??



Camara - 30-11-2006 19:34

...ale ona - odkąd weszła w te szczeniory - przestała interesować się moimi psami :shake: - bo ja to handluję głównie dużymi i starymi... :placz: duże i stare są najlepsze :p nie biega toto bez potrzeby... przewidywalne jest... i przestrzega reszty... takich tam.... karibubowych przykazań :evil_lol:

i prosze mi tu pod nieobecność nie obrabiać pupy :mad::mad::mad:



kinga - 30-11-2006 22:58

Obiecuję, że nie zniknę;), popytam... ale potrzebuję trochę czasu;)
Śliczna jest ta sunia :loveu:

Acha zaniosę ogłoszenie do weterynarza, i trochę porozklejam w okolicy :cool3: tylko jaki podać namiar??
Hurra! Dessi nie zniknie! :multi:

Dessi - namiary zawsze na mnie: mail: drachma97@gazeta.pl,
kom. 600-870-571

tyle, że... ja to powtarzam zawsze i do znudzenia - :oops: :oops: :oops:
- Pytia nie jest śliczna :shake:
- Pytia jest starsza, dużą, płową suką, zapewne w schroniskowych warunkach wyglądającą jeszcze dużo starzej, niż gdyby była czyjaś... :placz:

wiem, żem świnia :oops: - ale marzy mi sie, ze ktoś się w niej zakocha bez względu na to, ze w realu wyglada dużo gorzej - i tak, jak w przypadku mojej znalezionej na moście biedy - będzie mu obojętne, jak w rzeczywistości wyglada...



Kasie - 01-12-2006 07:20
Wiesz Kinga, że to nie prawda o Pytii? Moze ona nie jest w Twoim guscie, może dla Ciebie jest przecietna. Ale są ludzie dla których taki psiak jest właśnie idealny. Popatrz, ja z charakteru nie moge się przyzwyczaic do psów ruchliwych, szalejacych, skaczących po Tobie. Uwielbiam za to takie psie indywidualności, widać ze myślące itd. A są ludzie dla których psiak właśnie powinien być taki, że go wszędzie pełno, na wszystko musi zaszczekać, odwachac, wszystko sprawdzić.

I tak bedzie z pytią. Znajdzie swój dom, swojego człowieka. Oby tylko to było wcześniej.



kinga - 01-12-2006 08:20
ależ ona jest jak najbardziej w moim guście :loveu: - jest przecież PRAWIE tak piękna jak Lincoln, prawda? :lol:

tylko chciałabym, żeby mój gust pokrył się z czyimś gustem...:cool1:

ja po prostu chyba nie mam charakteru pt: moje jest the best :oops:
- bo wydaje mi się, że przereklamuję, i później będzie klops...

( mam dobitną nauczkę... z zupełnie innej beczki :lol: :

dawno temu poszłam do kina na film, zresztą klasyk światowy - moze dośc mocny, krwisty nieraz i brutalny - ale przepiękny, jeden z najpiękniejszych, jakie widziałam - wiec siedziałam cały czas w kinie na wstrzymanym oddechu. No to wracam do akademika i zaczynam się dzielić wrażeniami z tego filmu: tylko ach i och, a ja... potrafię kłapać jęzorem, jak mam natchnienie. Wszyscy oniemieli, cóż to za cud - i następnego dnia w te pędy ruszyli do kina.
Spotkałam wieczorem kolegę, który jakoś dziwnie na mnie spojrzał, i wybuchnął: " Czyś ty oszalała z tym filmem? Jaki piękny? Jaki o miłości i przyjaźni? Wytrzymałem pół godziny i wyszedłem..." )

noooo.... zawsze mi się ta sytuacja przypomina, jak mam zacząć te moje achy i ochy...:lol:



Marka - 02-12-2006 10:47
Kinga - jak ja dobrze rozumiem to wszystko, o czym piszesz... Ale faktem jest, że psy są w różny sposób piękne i każdy ma szansę znaleźć swojego amatora (a te najbrzydsze z kolei mają szansę trafić na ludzi o największym sercu).
Pytia ma swoją niewątpliwą urodę, choć najlepiej byłoby, gdyby ten ktoś, na kogo czekamy, zakochał się w jej mądrym spojrzeniu np...



Dessi - 02-12-2006 19:02
Podnoszę Biszkoptową Królewnę:loveu:
Już rozpuściłam języki.



samoglow - 02-12-2006 21:58

Podnoszę Biszkoptową Królewnę:loveu:
Już rozpuściłam języki.
to znowu my, od Klaczka/Hipisa :loveu: Do tej pory obejrzalo Pytie na allegro okolo 650 osob. :-o Aukcja konczy sie jutro, ale wystawie ja ponownie. :multi: Zrobie tez plakaciki, jak tylko moj syn, politechniczny student wylezie z biezacego kolokwium:czytaj: , bo sama nie za dobra jestem w komputerach. :placz: Trzeba namowic jeszcze Kinge, aby pokazala na dogomanii Bemola i Fokuske i oczywiscie oba pieski sa najpiekniejsze, a nie takie sobie:mad:
One tez czekaja w kolejce na Allegro i do plakacikow. Wszystko przez te prace i studia....:eviltong:



joaaa - 03-12-2006 00:02
Pytia znajdzie dom, na pewno, tylko, zeby to stało się szybciej!

A Wasze rozmówki jak zwykle mnie osłabiają! :p
A z telefonem utopionym w wc, to jest tak, że potem działa.
Wiem to z doświadczenia.:cool1:



Kasie - 04-12-2006 06:59
Na dobry poczatek tygodnia podnoszę Pytię...



Ela_and_Krzys - 04-12-2006 08:56
taki ladny pies i dalej nikt jej nie chce? :(



karina1002 - 04-12-2006 09:52

Hurra! tyle, że... ja to powtarzam zawsze i do znudzenia - :oops: :oops: :oops:
- Pytia nie jest śliczna :shake:
- Pytia jest starsza, dużą, płową suką, zapewne w schroniskowych warunkach wyglądającą jeszcze dużo starzej, niż gdyby była czyjaś... :placz:

wiem, żem świnia :oops: - ale marzy mi sie, ze ktoś się w niej zakocha bez względu na to, ze w realu wyglada dużo gorzej - i tak, jak w przypadku mojej znalezionej na moście biedy - będzie mu obojętne, jak w rzeczywistości wyglada...
Kinga, bo Cię szczelę :evil_lol: Pytia jest śliczna !!
Mi się baardzo podoba i tyle.
Dziś pogadam z TZ ostatecznie i zobaczymy co z tego wyjdzie. Już wcześniej pytałam Jonatana, czy chce siostrzyczkę, on jednoznacznie odpowiedział donośnym głosem : YHY.
Więc jestesmy 2:1 :)



Camara - 04-12-2006 12:48

... Już wcześniej pytałam Jonatana, czy chce siostrzyczkę, on jednoznacznie odpowiedział donośnym głosem : YHY.
Więc jestesmy 2:1 :)
a ja chcę wiedzieć jak wygląda Jonatan!!!



kinga - 04-12-2006 12:50

a ja chcę wiedzieć jak wygląda Jonatan!!! o ile sie orientuję, Jonatan - to jest 100% tego, czego mixem jest Pytia... :loveu:



karina1002 - 04-12-2006 13:30
Jonatan jest tu:
http://www.dogomania.pl/forum/showth...=3018&page=180
Zdjęcia wklejone przez cuciolę na str.180 i 181 - cały mój zwierzyniec



Kasie - 04-12-2006 15:48

o ile sie orientuję, Jonatan - to jest 100% tego, czego mixem jest Pytia... :loveu: Kingo, znowu ćwiczysz nasz umysł. To łamigłówka. Czego mixem jest Pytia? Podhalan? Labrador? Golden? Mix-mixa? Jonatan może być więc wszystkim. Albo odwrotnością Pytii.

Katcherina, za kogo mam trzymać kciuki? I powiedz, ze te psy z Koszalina to sa jakies wyjątkowe. Bo są. Ja wiem co mówie. Mam dowody!



kinga - 04-12-2006 16:02

Kingo, znowu ćwiczysz nasz umysł. To łamigłówka. Czego mixem jest Pytia? Podhalan? Labrador? Golden? Mix-mixa? Jonatan może być więc wszystkim. Albo odwrotnością Pytii.

!
Kasie kochana - najciemniej pod latarnią :p

przeczytaj ze zrozumieniem tytuł wątku Pytii :evil_lol:



kinga - 04-12-2006 16:12

Camara ma tutaj racje że jak są dobre zdjecia to jest większy odzew. Nie żebym Kinga sugerowała że te co zrobiłaś są kiepskie :roll: ale moze takie na spacerze? Z ludźmi? Może koło dziecka? Sama juz nie wiem.
.
ale ja nie mam pod ręką takich dzieci do zdjęć :shake:

starsze perfidnie urosło :placz: i jest już największe w rodzinie :placz:, więc dziecka nic a nic nie przypomina,mimo, ze ma tylko 13 lat

a młodsze jest astmatykiem i w schronisku zaczyna się dusić ( co za wstyd :oops: :oops: :oops: - dziecko takiej matki :oops: )

tylko Kasie blagam, nie proponuj mi, żebym zdjęcia psów schroniskowych robiła np. na kanapie, żeby je lepiej pokazać... bo już taką poradę miałam ostatnio :roll:

na razie wiec nie będzie nowych zdjęć:niewiem:



Camara - 04-12-2006 18:44

Jonatan jest tu:
http://www.dogomania.pl/forum/showth...=3018&page=180
Zdjęcia wklejone przez cuciolę na str.180 i 181 - cały mój zwierzyniec
karina, Jonatan jest piękny :loveu:
kiciaki też :p

no i oczywiście Pytia też jest :iloveyou:
choć to oczywiste, to przypomniec warto...
no i byłby to nietakt wobec gospodyni tego wątku!



Kasie - 05-12-2006 07:09

Kasie kochana - najciemniej pod latarnią :p
Kinga, Ty mi takich sugestii nie rób. Wiesz jak to zinterpretowałam? "O kurde, KAUKAZ" Zapamietaj droga koleżanko, że ja mam dość znacznie ukierunkowany tok myślenia.

A co do zdjeć z dziećmi, to mam pomysł. Ty Kinga jestesć drobnej budowy. Może jakis makijaż tuszujący lekkie doświadczenie życiowe na twarzy, strój nastolatki (koniecznie brzuch i okolica nerek na zewnątrz) i pozój sama jako małolata przy Pytii. A nóż chwyci?

Karina, i jak Ci idą rozmowy? Napisz cos dobrego, proszę...



karina1002 - 05-12-2006 09:13
Rozmowy przeprowadzone.
Efekt jest taki:
Pytię możemy zabrac ale dopiero w lutym. Chcemy wykastrować naszego ogiera, a możemy dopiero gdzieś w styczniu, bo teraz dochodzi do siebie pod względem nerkowym po operacji oka. Za tydzień gdzieś przejdziemy na normalna karmę i jak wyniki będą ok, to będziemy robić zabieg wyciagania jajka (bo jest wnętrem) i od razu jajeczka ciachu ciachu. Więc, zeby był spokój i w miarę bez wrażen mógł dochodzić do siebie, to Pytię byśmy wzięli już po zabiegu Jonatana.



Kasie - 05-12-2006 10:06
CZyli, od lutego Pytia ma szansę na dom z przystojnym i niegroźnym :evil_lol: kolegą? No, to dobra wiadomość. Choc luty jest za 3 m-ce. Ale że dom u dogomaniaczki (sprawdzony, prawda ;) ) więc i tak sie uśmiechnełam.
Karina, to juz pewne, ze od lutego moze byc u Was? Twój TZ nie zmienia zdania itd?



karina1002 - 05-12-2006 10:19
TZ zdania nie zmienia.
Od razu jak zobaczyłam Pytię, to zabrałam zdjęcie i rozmawialismy o tym, zeby ją zabrać, ale się zastanawialiśmy. Generalnie chcemy drugiego psa do domu, żeby Jonatan miał kolege/koleżankę. Więc tak czy siak, pies drugi będzie. Nawet mieliśmy już szczeniaka goldena zamówionego, ale umarł - miał wadę serca (swoją drogą, to ja nie wiem czemu ale mamy jeakies przyciaganie chorych psów czy co?). Więc Pytia będzie moja, bo Jonatan jest TZ :). Świata poza nim nie widzi.
Działkę mamy dużą - 3 ha łąk, pod lasem. Na razie nie ogrodzona, więc będzie w domu. Jak się zrobi ogrodzenie, to już sobie wybierze gdzie chce mieszkać :) Będzie miała wesoło, bo na wiosnę chcemy wybudować garaż, ogrodzenie, wykończyć dom, więc będzie baardzo ciekawie.

Tylko trzeba wymyslec co z transportem.
Mohę przyjechać ale nie wiem czy w jeden dzień to ja oblecę Białystok - Koszalin - Białystok.
Muszę obejrzec mapę.



swan - 05-12-2006 11:53
:lol: :lol: :lol:

jakie fajne perspektywy...

już się miałam deklarować, że pomogę z transportem, trasa Szczecin-Poznań na przykład, ale spojrzałam na mapę i okazało się to totalnie bezsensowne.....

z mojego Gorzowa to tylko do Berlina blisko:angryy:

a nawet jakbym podrzuciła Pytię do Poznania, to zaoszczędza to Karinie tylko 60 km w jedną stronę:shake:



kinga - 05-12-2006 12:33
;) ... ale nie zapominajcie, ze Karina ma zdjęcie Pytii przyczepione na lodówce :cool3: - a Pytia tłuściutka...:razz: :diabloti:

...a tak serio już - ach, to byłaby dla Pytii jedyna byc może szansa na odmianę losu...:loveu: :loveu: :loveu:

- przepraszam bardzo, ze ja w takich sytuacjach powściągam emocje ;) - ale jeśli kroi się COS, włącza mi się od razu tryb logistyczny, jak to wszystko zorganizować

1. więc po pierwsze Pytia musiałaby przeżyć zimę we w miarę sensownych warunkach

2. po drugie - póki co - ma chyba zapalenie ucha ( ostatnio chciałam ją podrapać za uchem - zaskowyczała:-( ) - i na razie nie wiem, co z tym fantem zrobić :shake: ( w schronie połowa psów trzepie uszami :shake: - można z tego wyciągnąć wnioski, jakie sie chce)

3. po trzecie - Karina: do Ciebie należy decyzja, i zupełnie nie wywieram nacisku - czy ściągać ją z allegro tudzież plakacików, bannerków, itd?

4. po czwarte - Karina - Pytia jest śliczna :loveu: ( no widzisz, ile moze perswazja...), ale nie jest najmłodsza - więc jeśli masz w sobie jakiś magnes przyciągania chorych psów, jak pisałaś - to tu Ci - wcześniej czy później - nuda na pewno nie grozi...

5. a po piąte - ten Białystok rzeczywiście jest strasznie daleko :-o od Koszalina - ale jeśli chciałabyś poświęcić ze dwa dni na wyprawę - z największa przyjemnością Cię ugoszczę.i przenocuję...:lol: - miejsca mam wystarczająco... :p

6. mam tylko na koniec wielką prośbę - i proszę o wyrozumiałość, jeśli zabrzmi źle: Pytia juz czekała pare miesięcy na dom, i nic z tego nie wyszło - szkoda było tego czasu.
Jeśli z jakichkolwiek względów coś by sie zmienilo w Waszych planach - bardzo mocno proszę Cie o informację, ok?

...i już sie nie wymadrzam ;) - bo tak naprawdę prawie-się-bardzo-cieszę :loveu: ( a to: prawie - to żeby nie zapeszyć ;) )



karina1002 - 05-12-2006 13:47
Więc tak:
1. Dziś przyczepię drugie zdjęcie Pytii :)
2. Mozna leczyć te zapalenie ucha? potrzebne sa pieniązki? Mogę zasponsorować.
3. Myślę, że można z allegro itp. ściągać. Szkoda forsy. Można innym psiakom pomóc.
4. Wiem, ze nie najmłodsza, dlatego chcę ją wziąść. Szczeniaka nie chcę.
5. Białystok jest daleko i chyba byłoby najrozsądniejsze przenocowanie. Wprawdzie w jeden dzień można obskoczyć ale się zmęczymy. poza tym jakoś mam bardzo wielką ochotę obejrzeć Linkiego i Aszota :)
6. Skoro powiedziałam, ze bierzemy, to stanę na głowie a wezmę. Chyba, ze zejdę sama:). Ale jakby coś się działo tragicznego, to będę informować.

O i tyle. Pozdrawiam



joaaa - 05-12-2006 13:51
O mamusiu!!!!!
To trzymam kciuki za dom u Kariny!!!!!!!



kinga - 05-12-2006 14:19

Wprawdzie w jeden dzień można obskoczyć ale się zmęczymy. poza tym jakoś mam bardzo wielką ochotę obejrzeć Linkiego i Aszota :)
aaaaaa :placz: :placz: :placz:
ale Aszot i Linki są u Kasi w Krakowie :placz: :placz: :placz: ( choć Linki z Koszalina - stąd pewnie pomyłka :evil_lol: )

Kaaaasie!!!! przyjedź do mnie z Aszotem i Lincolnem w lutym, bo inaczej Karina sie rozmyśli :placz:

miejsca ciągle starczy :lol:
...czy może - Karina - mam Pytię przewieźć do Krakowa, do Kasi? :evil_lol:

a swoją drogą, to ja też mam do zaoferowania swoje zoo, moze nie tak rozsławione, jak Kasi groźne kaukazy, ale ...niczego sobie :cool1: , od średnich - do olbrzymich, od absolutnie flegmatycznych - do superznerwicowanych :p - nie będziesz sie nudziła...:loveu:



karina1002 - 05-12-2006 14:25
aaaaaaaaaaaaaaaa
A mi tak własnie cały czas chodzi po głowie Koszalin - Kraków i w pewnym momencie myslałam, ze mi się mapa Polski pokiełbasiła, bo Koszalin raczej na górze mi się kojarzył, Kraków na dole, i tak się zastanawiałam, jakim sposobem Wy się spotykacie:crazyeye: . Tu tez nie wiem dlaczego sobie założyłam, że się spotykacie !!
Po obejrzeniu mapy, okazało się że moja znajomość mapy jest ok i Koszalin jest na górze ;)

No nic to. To tylko zonacza, że musze pojechać jeszcze po jakiegoś psa do Krakowa :).
A w Koszalinie na pewno sobie wszystkie psy obejrzę :)



kinga - 05-12-2006 14:31

Więc tak:

2. Mozna leczyć te zapalenie ucha? potrzebne sa pieniązki? Mogę zasponsorować.
wiesz, tu nawet nie chodzi o pieniądze na leczenie - w razie czego ja jestem na miejscu - raczej o możliwosć tego leczenia... tak jakoś nie mam na razie pomysłów na to :shake:

ale pomyślę :lol:
i na pewno coś wymyślę - zarówno, zeby poprawić Pytii warunki bytowe na zimę, jak i żeby ją ktoś porządnie obejrzał :roll:

o matko - mojej Pytii kroi się dom... nie do wiary - czyżby ten Lincoln aż tak czuwał nad swoimi pobratymcami? :loveu:

(aż mnie w gardle ścisnęło...:oops: )



kinga - 05-12-2006 15:00
w tym miejscu zdublował mi sie post - właśnie go wykasowałam



kinga - 05-12-2006 15:04


A co do zdjeć z dziećmi, to mam pomysł. Ty Kinga jestesć drobnej budowy. Może jakis makijaż tuszujący lekkie doświadczenie życiowe na twarzy, strój nastolatki (koniecznie brzuch i okolica nerek na zewnątrz) i pozój sama jako małolata przy Pytii.

...
uffff...:p
wychodzi na to, ze już nie muszę się fotografować z Pytią :
- jako nastolatka
- z gołym brzuchem
- w grudniu...

Karina - dzięki za wybawienie ;)



karina1002 - 05-12-2006 15:20
Proszę cię bardzo :)
Zawsze mozesz zrobić zdjęcie z innym pieskiem :)



AniaB - 05-12-2006 15:25
Pytia jest naprawde pieknym psem:loveu: Na domowym wikcie bedzie lux nowa:lol:

Martwią mnie jedynie jej uszy - biedula, musi ją bardzo boleć..
Pewnie jest jakiś grzybol i ucho moze krwawic od środka..
Przerabiamy to ponownie z naszą sunką i niestety wiem jakie to nieprzyjemne dla psa:-(

Rozumiem, ze szansa na leczenie tego w schronisku jest nikła?
Pewnie nikomu nie bedzie sie chciało walczyć z psem kilka razy dziennie żeby mu ucho zakroplić..A tu kazdy dzień jest istotny... :shake:



AniaB - 05-12-2006 15:28

uffff...:p
wychodzi na to, ze już nie muszę się fotografować z Pytią :
- jako nastolatka
- z gołym brzuchem
- w grudniu...
nie rozumiem zupełnie co ma grudzień (jeszcze taki ciepły) do gołego brzucha...:shake: Ja to widywałam panny w te straszne mrozy w lutym z gołymi lędźwiami - ech mięczaki z Was, mięczaki...:shake:



kiwi - 05-12-2006 16:24
Pytia jest piekna, co ty kinga wygadujesz :)
poogladaj sobie psy moje i agi ;)
czasem takie szkaradztwa domy znjaduja ze szkoda gadac ;)



kinga - 05-12-2006 16:42

Pytia jest piekna, co ty kinga wygadujesz :)
poogladaj sobie psy moje i agi ;)
czasem takie szkaradztwa domy znjaduja ze szkoda gadac ;)
jasne że piękna :loveu:

teraz, jak już-jest-prawie-oficjalnie-kariny - mnie nic do jej urody :p



kinga - 05-12-2006 16:44

Proszę cię bardzo :)
Zawsze mozesz zrobić zdjęcie z innym pieskiem :)
...zwłaszcza że na wybiegu z Lincolnem i Pytią były jeszcze inne :p

- a potem weźmiemy się za wybieg sąsiadujący z wybiegiem Lincolna i Pytii... itd

temat, podejrzewam, nie wyczerpie się nam nigdy :shake:



Ela_and_Krzys - 05-12-2006 17:38
Karina, znajdziemy Ci w Krakowie tez pieska :)
Ale super ze Pytia bedzie miala dom!!!! :)



Strona 1 z 12 • Zostało wyszukane 1313 wypowiedzi • 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12


© Tematy kursu - Pedagogika serca Design by Colombia Hosting