ďťż
Obejrzyj posty
PYTIA odeszła... Nastała SETA.





karina1002 - 03-09-2007 12:16

genialna jest ta Pytia :loveu: - zawsze zawszutko to powtarzam :lol:

- ale ona umie to z przeszłości, czy założyłaś jej Uniwersytet Trzeciego Wieku?
Oczywiście, że to dzięki Uniwerystetowi Trzeciego Wieku :eviltong: .

Jeżeli nawet cos umiała i dopiero teraz zdecydowała pokazać, że umie, to mówi się trudno. Uznaję, że to MOJA zasługa :loveu: .





kinga - 03-09-2007 12:25
a ona jest głucha - głucha, czy głucha wybiórczo, w zależności od potrzeb?



karina1002 - 03-09-2007 12:42

a ona jest głucha - głucha, czy głucha wybiórczo, w zależności od potrzeb? Przyznam szczerze, że nie wiem sama do końca, ale chyba głucha-głucha.

Chyba, że ktos mi wytłumaczy takie sytuacje:

1. Pytia śpi. Ktoś do nas pzreszedł i nacisnął na dzwonek. Dzwonek jest taki, że umarłego by postawił. A Pytia ....... śpi na całego. Po 5 minutach się przebudziła, zobaczyła że są goście, to ich obszczekała :evil_lol: .

2. Pytia śpi na łóżku. Wypuszczamy Jonatana na siku (on ostatnio nic nie robi tylko sika), więc leci też Marley. Otwieramy drzwi, wypuszczamy psy a po minucie stoi Pytia i też wychodzi. Słyszała czy poczuła powiew wiatru?? Węch ma chyba baardzo dobry.

3. Pytia sobie ucieka. Nie ma szans na odwołanie. Można się wydzierać wniebogłosy i nic. Po jakimś czasie sama wraca.

Pytia nie ma nawyku patrzenia na nas. Dopiero od niedawna tak se pomyślałam, żeby ją nagradzać za to że patrzy na mnie. Jak zerknie - smakołyk. Musi się zorientować, że Pan/Pani daje smakołyki i musi wyrobic nawyk ciągłego szukania wzrokiem Pańci. Na razie z tym róznie bywa, bo jak walnie nosem po ziemi, to nie ma szans zeby odwrócić jej uwagę. Trzeba podejść, szturchnąć w bok i wtedy może się odwróci ale niekoniecznie :)

Ale dziś rano jak zobaczyła samochód, poleciała oczywiście za nim, ja za nią (niby ona ma spondylozę ale jek wyrwie to szans nie mam, żeby ją dogonić. Całe szczęście, że się szybko męczy :)), i zazwyczaj leciała droga aż do sąsiadów, a dziś w połowie naszej działki odpuściła, odwróciła się, przybiegła do mnie, no i oczywiście dostała smakołyk :evil_lol: .

Więc może jakoś się uda ją choć w części zmotywawać do nieuciekania :evil_lol:



kinga - 03-09-2007 13:06

Oczywiście, że to dzięki Uniwerystetowi Trzeciego Wieku :eviltong: .

Jeżeli nawet cos umiała i dopiero teraz zdecydowała pokazać, że umie, to mówi się trudno. Uznaję, że to MOJA zasługa :loveu: .
Boze jakaś Ty mądra :-o ...

u mnie w domu - to już pomijając psy :placz: - nawet jak kot zobaczy, że go wołam i chcę złapać - to dostaje głupawki i :scared:

:placz: :placz: :placz:





karina1002 - 03-09-2007 13:11

Boze jakaś Ty mądra :-o ...

u mnie w domu - to już pomijając psy :placz: - nawet jak kot zobaczy, że go wołam i chcę złapać - to dostaje głupawki i :scared:

:placz: :placz: :placz:

Nie martw się, Marley nadrabia za wszystkie moje zwierzęta w domu. Jak go wołamy, to podbiega, chwyta jakiś but w paszczę, od razu ucieka i udaje, że nie wie o co chodzi:mad: .

A inteligentna bestia jest.... okropnie.
W piątek wzięłam butelki z woda podlać kwiatki. Marley popatrzył na mnie i poszedł do sypialni. Za chwilę wraca ........ z taka samą butelką w paszczy :p .



kinga - 03-09-2007 13:13

W piątek wzięłam butelki z woda podlać kwiatki. Marley popatrzył na mnie i poszedł do sypialni. Za chwilę wraca ........ z taka samą butelką w paszczy :p . pies ogrodnika :p



Kasie - 03-09-2007 14:16
Ja właśni epróbuje gdzieś upchnąć Lincolna na jakies małe szkolenie. CZytam Karino o Twoich poczynaniach i tak sobie pomyślałam, że warto by był zdobyć Twój adres... Paczuszki teraz po Polsce chodzą, dlaczego do Ciebie ni emiałaby dojść biało-ruda?
Nie mam zbyt dużych wymagań: zostań, nie rusz, siad, lezeć, wyjdź, nie ciągnij, wróć. Podobno to mądry pies, może tak z 2 tygodnie Ci wystarczy?
A tak poważnie to mama wyjeżdża do sanatorium no i ja nie wiem jak ja z tymi psami bez niej opanuję wiec każde 2 tygodnie wywczasów dla któregokolwiek to zbawienie...



samoglow - 03-09-2007 17:34
juz myslalam, ze podniosl noge....i tez podlal:evil_lol:
Nie martw się, Marley nadrabia za wszystkie moje zwierzęta w domu. Jak go wołamy, to podbiega, chwyta jakiś but w paszczę, od razu ucieka i udaje, że nie wie o co chodzi:mad: .

A inteligentna bestia jest.... okropnie.
W piątek wzięłam butelki z woda podlać kwiatki. Marley popatrzył na mnie i poszedł do sypialni. Za chwilę wraca ........ z taka samą butelką w paszczy :p .




karina1002 - 04-09-2007 09:12

juz myslalam, ze podniosl noge....i tez podlal:evil_lol: Tak to on podlewa opony samochodowe :evil_lol:

Kasie, chcesz mi podrzucic psy na dwa tygodnie :crazyeye: ?????



Kasie - 04-09-2007 10:33
A mogę na dłuzej?



karina1002 - 04-09-2007 11:33
taaaaa, możesz, ale musisz kupić obok jakiś dom Robertowi albo mi. Jak Ci wygodniej :)

ps. Kiedy Ci oddadzą podpis ?? :)



kinga - 04-09-2007 11:58


A inteligentna bestia jest.... okropnie.
W piątek wzięłam butelki z woda podlać kwiatki. Marley popatrzył na mnie i poszedł do sypialni. Za chwilę wraca ........ z taka samą butelką w paszczy :p .
wiesz co, Karina, tak sobie pomyślałam.
bo mi wszystkie kwiatki w donicach na parapetach uschły.

wypożycz mi Marleya na jakiś okres - moze na ten, w którym będziesz do łba wkładała Lincolnowi podstawowe komendy.

Marley zatroszczy się o moje kwiatki, bo jakoś nie mam czasu ich podlewać :oops: - i stały się nie wiem czemu badylami :crazyeye: - i mam teraz okna przyozdobione czymś dziwnym :razz:

...a potem, odwożac Kasi Mądrego Lincolna - po drodze odbierzesz Marleya - bo ze go odbierzesz, a raczej Robert, to jestem pewna :evil_lol:

...to co - dogadamy sie?



karina1002 - 07-09-2007 13:47
no dobra, to trochę zdjęć:

na początek kilka Jonatanowych z obozu pracy :evil_lol: :

http://img507.imageshack.us/img507/2374/obraz561by1.jpg

http://img257.imageshack.us/img257/4048/obraz564tj0.jpg

Po obozie Jonatan dostał alergii na twarzy i wygląda teraz jak chiński grzywacz :p :

http://img178.imageshack.us/img178/8217/obraz684zz8.jpg

http://img257.imageshack.us/img257/6614/obraz686wh0.jpg

Kołnierz nie przeszkadza w sępieniu i żebraniu :
http://img178.imageshack.us/img178/1591/obraz695wk0.jpg



karina1002 - 07-09-2007 13:50
Już dużo lepiej, przede wszystkim bez kołnierza:

http://img169.imageshack.us/img169/6945/obraz714pj1.jpg

http://img257.imageshack.us/img257/863/obraz717xh6.jpg

http://img169.imageshack.us/img169/6836/obraz726to3.jpg



karina1002 - 07-09-2007 13:54
A oto właścicielka wątku:

http://img169.imageshack.us/img169/5569/obraz694qu2.jpg

http://img257.imageshack.us/img257/511/obraz705ru0.jpg

I chrumkająca Pytia:
http://img169.imageshack.us/img169/1471/obraz706op4.jpg

http://img169.imageshack.us/img169/1471/obraz706op4.jpg



karina1002 - 07-09-2007 13:55
http://img169.imageshack.us/img169/3228/obraz720qm4.jpg

http://img257.imageshack.us/img257/7926/obrazfg0.jpg



karina1002 - 07-09-2007 14:04
A w ogóle wczoraj Pytia zasnęła na fotelu i ........

podczas snu część Pytii spadło pod oparciem z fotela. A dokładnie tylne nogi jej wypadły a głowa i przednie nogi zostały na fotelu. :evil_lol:

Się obudziła wystraszona i ani w jedną ani w drugą. Najzwyczajniej w świecie się zaklinowała.:evil_lol:

Chciałam zrobić zdjęcie ale mi się jej żal zrobiło i z Robertem ją wyciągnęliśmy powoli.

Jej chyba do śmiechu nie było, troszkę wyglądała na wystraszoną :p



samoglow - 07-09-2007 15:44
to skarb, nie suka...slow mi brak!



kinga - 07-09-2007 16:13
ona jest coraz fajniejsza :lol: - chyba podmienię fotki w Metamorfozach na stronie schronu ;)

w sumie cały tercecik macie udany ;) - wszystko w tym samym klimacie, ze tylko pozazdrościć :lol:



PaulinaT - 10-09-2007 12:06
Ślicze są :loveu:
...wsyskie tsy :p
I nawet kot sie załapał :lol:

U Szarika cos pisałas o obozie - na jakim obozie byłaś? I z którym z czipsów??



kinga - 10-09-2007 13:41

I z którym z czipsów?? ze ślepym :p
ten głuchy i ten z ADHD - zostały :roll:



karina1002 - 10-09-2007 13:44
Dokładnie tak jak pisze Kinga.

Ślepak tropił, a reszta intergowała się z TZ-em :)

A tu można obejrzeć zdjęcia z obozu.



kinga - 10-09-2007 13:47
TZ musiał się nauczyć:

a. jezyka migowego, aby się z głuchym zintegrować
b. tzw. calm signals - aby uspokoić tego ze świrem

:eviltong::eviltong::eviltong:



PaulinaT - 10-09-2007 14:15
No to TZ mial prawdziwa szkołę życia - przetrwania?? :hmmmm:

:evil_lol:

Super taki obóz - czy oprócz śladu zajmowaliście się czyms jeszcze? No i jak wam szło? Bardzo jestem ciekawa.
Swoją drogą - oglądając zdjęcia Jonatana w życiu bym nie pomyślała, ze on slepy...



karina1002 - 10-09-2007 14:44
Codziennie o 6 było tropienie, potem śniadanie, o 10 zajęcia szkoleniowe z psami, o 12 teoria. Potem obiad i po obiedzie różnie - albo zajęcia z psami (jak było upalnie to w dzień się nie dało pracować, jechaliśmy sobie zwiedzać, a pracowaliśmy z psami po kolacji) albo różne gry i zabawy :evil_lol:, jazda konna. W tym czasie też najcześciej tropiła Sunia Marii Kuncewicz (bo ona to taka zaawansowana raczej i ślad był układany godzinę przed tropieniem) lub Indiana (też golden).
Tak więc każdy mógł popracować ze swoim psem. Świetna socjalizacja psów i świetna zabawa.



swan - 10-09-2007 14:45
a oglądałaś Paulina zdjęcia na fotoblogu, do którego zaprasza Karina??
tam to Jonatan tak wygląda, że jest to dowód na to, że dla psa wzrok jest zbędnym zmysłem:cool3:

rewelacyjnie

zastanawiałam się , jak widziałam zdjątka Jonatana pływającego i do tego z czymś w pysku, czy psy nie mają stracha?
przecież jak on nie widzi to nie ma pojęcia, czy gdzieś dopłynie.....



PaulinaT - 10-09-2007 14:51
Wszystko bosko - tylko dlaczego to pierwsze tropienie było o 6... :eek2:
Dla mnie - śpiocha - straszna godzina... :shake:
Ech i tak zazdraszczam takiego obozu...

Zdjęcia przejżę dokładnie, na spokojnie w domku... :oops:



karina1002 - 10-09-2007 15:25

zastanawiałam się , jak widziałam zdjątka Jonatana pływającego i do tego z czymś w pysku, czy psy nie mają stracha?
przecież jak on nie widzi to nie ma pojęcia, czy gdzieś dopłynie.....
Z tym pływaniem to nie ja sama nie wiem jak jest. Ja może bardziej jestem w strachu niż on, ale stoję zawsze obok i mam go na oku ;). Za dużo on nie pływa, robi małe kółeczka, a ja, psia mama od razu jego wołam jak oddala się moim zdaniem za daleko. Ale bardzo lubi pływać. I powinien jak najwięcej, ze względu na dysplazję. No ale lato się skończyło, to gdzie on ma pływać? U nas nie ma basenów rehabilitacyjnych dla psów :(



karina1002 - 10-09-2007 15:26

Wszystko bosko - tylko dlaczego to pierwsze tropienie było o 6... :eek2: Kochana, przyzwyczaisz się. Skoro Iwona się przestawiła, to i ty byś się przestawiła :eviltong:.

A 6 rano dlatego, że jak jest troszkę mokro, to lepiej psom się wącha. A skoro to byli nowicjusze, to to były najlepsze warunki. :evil_lol:



kinga - 10-09-2007 15:37
a ja sie cały czas zastanawiam, co bedzie z Jonatanem, jak bedzie Tropicielem?
Czyli CO będzie tropił? :-o
Bedziecie gdzieś używani, wykorzystywani - w jakichś akcjach? :crazyeye:



karina1002 - 10-09-2007 15:49

a ja sie cały czas zastanawiam, co bedzie z Jonatanem, jak bedzie Tropicielem?
Czyli CO będzie tropił? :-o
Bedziecie gdzieś używani, wykorzystywani - w jakichś akcjach? :crazyeye:
Nas będzie tropił, jak się zgubimy :evil_lol:.

A tak powaznie, to takie tropienie, to jak agility czy freesbe - zabawa z psami i tyle. psy się świetnie bawią, przy okazji się trochę męczą, pracują czyli sposób spędzenia czasu z psami. Są różne tropienia (ale ja się nie znam :oops:): użytkowe, czyli trzeba znaleźć człowieka i po drodze zbrać np. 2 z 5 śladów ułożonych, i sa jeszcze jakieś, że trzeba wszystkie ślady znaleźć i jeszcze pokazać sędziom że się je znalazło. Coś w tym stylu.

A ponoć do tych różnych akcji ratowniczych itp, to sa inne szkolenia. Ja też myślałam, ze to się tak zaczyna :evil_lol:



PaulinaT - 10-09-2007 16:58
Każde ćwiczenia praca psem wzmacnia więź łączącą psa i jego ludzia. No i jest świetną formą aktywnego relaksu :>
Ale ja o 6.... impossibile, never-ever :shake:



kinga - 11-09-2007 17:11
...a wiecie - tak się zadumałam nad życiem i sławą... :hmmmm:

bo ja siebie samej np. w googlach - nie mogę odnaleźć :shake: - choćbym nie wiem ja długo szukała :shake:

- a taka Pytia - to na pierwszej stronie jest :crazyeye::crazyeye::crazyeye:

(he he - teraz Karina niech sobie poszuka, pod jakim hasłem :evil_lol:)



swan - 11-09-2007 19:12
a ja też kiedyś szukałam
znalazłam się w podpisie jakiegoś opracowania naukowego z Anglii jeszcze z czasów studiów....

ale znalazłam jeszcze jedną osobę z moim imieniem i nazwiskiem ( a obydwa nieczęste) , co to pracuje na drugim końcu Polski w domu dziecka...

ale to naprawdę nie ja:oops:



Kasie - 13-09-2007 08:41
A wiecie co ja mam jak wpisuję Lincoln? ;)



karina1002 - 13-09-2007 08:44

...a wiecie - tak się zadumałam nad życiem i sławą... :hmmmm:

bo ja siebie samej np. w googlach - nie mogę odnaleźć :shake: - choćbym nie wiem ja długo szukała :shake:

- a taka Pytia - to na pierwszej stronie jest :crazyeye::crazyeye::crazyeye:

(he he - teraz Karina niech sobie poszuka, pod jakim hasłem :evil_lol:)
No własnie. Pytii w googlach to ho ho:

pierwsze hasło:

Wyrocznia Delficka - sławna w starożytnej Grecji wyrocznia w Delfach, która ogłaszała swe przepowiednie przez kapłankę. Kapłanka ta musiała mieć co najmniej 50 lat i zwana była Pytią.

drugie:
Pytia osoba odpowiadająca, wypowiadająca się w sposób wieloznaczny, niejasny, zagmatwany ("pytyjska odpowiedź"); por. delficki.
I to się zgadza :evil_lol:. Cały czas cos gada a ja nic nie rozumiem :eviltong:



karina1002 - 13-09-2007 08:55
A Pytia wczoraj integrowała się z TZ-em. Najpierw oglądała mecz, potem się przytulała. Zdjęcia jutro, bo zapomniałam aparatu.

A dziś rano ...... bieg przez płotki.

Jakis tydzień temu Pytia znalazła na łąkach sąsiada martwego ptaka - cos w stylu myszołowa. Od tego czasu musi codziennie to obejrzeć. A ja, głupia, myślałam, że jej przeszło i spuściłam ją ze smyczy. To ona w długą i tyle ją widziałam :)

Więc ja za nią, bo przecież nie odwołam głuchej wołaniem :evil_lol:. Jak ja za nią, to Marley za mną :evil_lol:. I tak my se przebiegliśmy z 500 m przez łąki, psy pod drutami, ja nad drutami, psy pod pastuchami :crazyeye:, ja obok :eviltong:.

W końcu dobiegliśmy do miejsca, w którym leżał ptak.

Nic tam juz prawie nie ma, ale o tym czy tam coś jest czy nie ma, decyduje Pytia :mad:.

Przypięłam na smycz i nie mogąc złapać oddechu poczłapałam do drogi.

A Pytia...... nic, nie zmęczona, obrażona że ją zabrałam, od razu zrobiła koopę po tych biegach.

W międzyczasie Marley postanowił zwiedzic dalszą okolicę, więc gdzieś latał po krzakach, ale przybiegł po kilku minutach.

Teraz się zastanawiam czy mi jej ktos nie podmienił, bo przecież ona ledwo chodzi :mad:.



kinga - 13-09-2007 10:04

- a taka Pytia - to na pierwszej stronie jest :crazyeye::crazyeye::crazyeye:

:evil_lol:)
no przecież ja nie mówię, ze w googlach Pytię delficką na pierwszej stronie znalazłam :cool3: - aż takimi głupotami to się nie chwalę :razz:

Twoją Pytię znalazłam - tę na 4 łapach :p

... i dlatego to była zagadka: pod jakim hasłem na I stronie w googlach wyskakuje Pytia Kariny :eviltong:



karina1002 - 13-09-2007 10:05

no przecież ja nie mówię, ze w googlach Pytię delficką na pierwszej stronie znalazłam :cool3: - aż takimi głupotami to się nie chwalę :razz:

Twoją Pytię znalazłam - tę na 4 łapach :p

... i dlatego to była zagadka: pod jakim hasłem na I stronie w googlach wyskakuje Pytia Kariny :eviltong:
O Ty widzisz, ja to blondi :)



karina1002 - 13-09-2007 10:08
No pierwszy wpis to jest dogomanii, potem schronisko w Koszalinie:diabloti:

No w mordę, nie schronisko w Koszalinie, tylko forum na pomoc goldenom ??!! (podwójna blondi, czytac nie umiem :()

Boże, ja nawet nie wiedziałam, ze tam jest moja Pytia :)



kinga - 13-09-2007 10:12

No pierwszy wpis to jest dogomanii, potem schronisko w Koszalinie:diabloti:
o choroba :crazyeye:
ależ Ty szybka jesteś :shake:

no to szacuneczek :p - ale ja dla Ciebie nie muszę robić anioła jako pierwszą nagrodę?



kinga - 13-09-2007 10:48

No pierwszy wpis to jest dogomanii, potem schronisko w Koszalinie:diabloti:

No w mordę, nie schronisko w Koszalinie, tylko forum na pomoc goldenom ??!! (podwójna blondi, czytac nie umiem :()

Boże, ja nawet nie wiedziałam, ze tam jest moja Pytia :)
aaa... ja wpisałam: schronisko koszalin - i tam wyskoczył ten goldenowy watek Pytii ;)



karina1002 - 14-09-2007 09:47
To kilka zdjęć na początek całej psiej ekipy i jednej kotki :)
http://img295.imageshack.us/img295/7786/obraz740ul6.jpg

http://img165.imageshack.us/img165/2678/obraz743kf5.jpg

http://img292.imageshack.us/img292/5083/obraz745cj0.jpg



karina1002 - 14-09-2007 09:55
A tu dzień integracyjny z TZ-em. Wspólne oglądanie meczu i rozmowy :)

http://img165.imageshack.us/img165/1027/obraz747fm1.jpg

Marley został obwarczony za to, że podchodzi do Pana, gdy ona jrest głaskana :)
http://img165.imageshack.us/img165/5907/obraz748iz4.jpg

http://img440.imageshack.us/img440/7377/obraz750db9.jpg

http://img301.imageshack.us/img301/2927/obraz749dm7.jpg



karina1002 - 14-09-2007 09:56
No i spacer na łąkach:

http://img509.imageshack.us/img509/4664/obraz751sq8.jpg

http://img301.imageshack.us/img301/3239/obraz752si5.jpg



samoglow - 14-09-2007 10:31
jak w poszukiwaniach w Googlu wpisze sie Pytia i stuknie sie Grafika, to nawet zdjecia Pytii mozna zobaczyc - tej najfajniejszej, koszlinskiej suki!!!:multi::loveu::lol:



PaulinaT - 14-09-2007 12:03
Karina - masz wspaniałe psie stado, najprawdziwsze czipsy do schrupania :multi:

:loveu: :loveu: :loveu:

A ja tak tylko zapytam bo niewtajemniczona jestem: Marley zostanie u Was czy szuka domu? A co z suką ze szczeniakami się stało??



karina1002 - 14-09-2007 12:10

Karina - masz wspaniałe psie stado, najprawdziwsze czipsy do schrupania :multi:

:loveu: :loveu: :loveu:

A ja tak tylko zapytam bo niewtajemniczona jestem: Marley zostanie u Was czy szuka domu? A co z suką ze szczeniakami się stało??
Kochaniutka, Marley zostaje u nas bo TZ się zakochał (najnowsze zdjęcia):
http://www.dogomania.pl/forum/showth...=75200&page=24

A sunię ze szczeniakami pożarły wilki :diabloti: ;).

He he, sunia i dzieci są już w swoich domkach :multi:



PaulinaT - 14-09-2007 12:22
Och to super! :multi: :multi: :multi:



karina1002 - 17-09-2007 10:13
W piątek kupiłam posłanie Jonatanowi: duże, zielone.

W ciągu 5 pierwszych sekund Marley pożarł róg posłania, w ciągu następnych 5 sekund w posłaniu zamieszkała ...... Pytia :evil_lol:

Więc muszę kupić następne posłanie Jonatanowi i mniejsze Marleyowi :evil_lol:



samoglow - 17-09-2007 19:48
to nic nie da :shake: Cudze zawsze jest lepsze i jako smakolyk, i jako mieszkanko :p



Kasie - 18-09-2007 08:04
Karina, tak właśnie sobie pomyślałam, że kilka dobrych miesięcy temu miałaś spokój, w domu był tylko przewidywalny (prawie) Jonatan, nie przejmowałaś się jakimś tam dogo i psami, żyłaś w słodkiej błogości.
A później poszło jak lawina: Pytia, okoliczne kundle do dokarmiania i odkleszczania, Gaja z małymi, Marley. I tak zupełnie przez przypadek z jednego piesa masz na stałe 3... Prawda ze fajnie?;)



karina1002 - 18-09-2007 12:26

Karina, tak właśnie sobie pomyślałam, że kilka dobrych miesięcy temu miałaś spokój, w domu był tylko przewidywalny (prawie) Jonatan, nie przejmowałaś się jakimś tam dogo i psami, żyłaś w słodkiej błogości.
A później poszło jak lawina: Pytia, okoliczne kundle do dokarmiania i odkleszczania, Gaja z małymi, Marley. I tak zupełnie przez przypadek z jednego piesa masz na stałe 3... Prawda ze fajnie?;)

Bardzo fajnie :evil_lol:

Tak z opowieści dziwnej treści:
Robią u nas ogrodzenie. Ale jakoś dziwnie się dzieje, że od dwóch dni korki wyhsiadają. Korki są w domu. Ale fachowcy klucza nie mają do domu. No więc dzisiaj zostawiliśmy im klucze i walnęłam na drzwiach wejściowych rozpiskę:

Uwaga psy:
Biały - Jonatan, ślepy
brązowa - Pytia, głucha, szczekająca, niegroźna
czarny - Marley, niegroźny, skaczący i uciekający !!!

Obok - na słupku: smakusie i sznur do zabawy i smycze

Ciekawe, czy się odważą wejść :evil_lol:



kinga - 18-09-2007 12:34

więc dzisiaj zostawiliśmy im klucze i walnęłam na drzwiach wejściowych rozpiskę:

Uwaga psy:
Biały - Jonatan, ślepy
brązowa - Pytia, głucha, szczekająca, niegroźna
czarny - Marley, niegroźny, skaczący i uciekający !!!

:evil_lol:
ja się tam tylko zastanawiam, czy zastaniecie klamki w drzwiach po powrocie... czy aby fachowcy nie wyciągną z powyższej rozpiski daleko idących wniosków... :stupid:



karina1002 - 18-09-2007 13:06
zobaczymy :)

Jak coś, to ja ich znajdę :mad:



Kasie - 18-09-2007 13:13
:evil_lol::evil_lol::evil_lol:

A co bedzie jak Ci sie psy rozbiegną po okolicy?



PaulinaT - 18-09-2007 13:25

dzisiaj zostawiliśmy im klucze i walnęłam na drzwiach wejściowych rozpiskę:

Uwaga psy:
Biały - Jonatan, ślepy
brązowa - Pytia, głucha, szczekająca, niegroźna
czarny - Marley, niegroźny, skaczący i uciekający !!!

Obok - na słupku: smakusie i sznur do zabawy i smycze

Ciekawe, czy się odważą wejść :evil_lol:
:roflt: :roflt: :roflt:
stawiam na to, że nie uwierzą i nie wejdą :evil_lol:



samoglow - 18-09-2007 14:22
nie uwierza i wejda, oczywiscie, bo pomysla, ze nikt nie ma tylu psow, to niemozliwe!:cool3:



karina1002 - 18-09-2007 14:29

:evil_lol::evil_lol::evil_lol:

A co bedzie jak Ci sie psy rozbiegną po okolicy?
Właśnie dlatego wisza smakołyki i zabawka przy drzwiach. Myślę, że nie będą próbowac :)

Swoją drogą w niedzielę byliśmy na spacerze w lesie z Marleyem i Jonatanem.
W pewnym momencie zobaczyłam samochód samym środku lasu (jak mnie wkurzają ludzie, którzy przyjeżdżają niby do natury i wpierniczają się w sam środek - jakby przejść 100 m nie mógł od drogi, czy to do lasu czy np. nad jeziorem postawią samochód tuż przy brzegu i jeszcze włączą radio na cały regulatgor - ot, przyjechał odpocząć :diabloti:).

Wzięliśmy psy na smycz.

W pewnym momencie widzę owczarka lecącego do nas. Zatrzymaliśmy się, psy na siad. Właściciela nie widzę. Owczarek się zatrzymał, ja zaczęłam się drzeć do lasu, żeby ktos przywołał psa. 100 m dalej zobaczyłam gościa zbierającego grzybki, a owczarek sruuuuuu w te pędy z jazgotem do nas.
Pan spojrzał, nie zajarzył, a ja kurna nie wiedziałam co robić. Owczarek przyleciał z mordą, więc wypuściłam smycz Marleya :diabloti: i zaczęły się kotłować.

Gość nic.

Już zaczęłam szukać czegoś, czym można mocno walnąć ale Marley chyba zdzielił łomot owczarkowi i ten odbiegł.

W tym czasie gość go zawołał i ten ładnie pobiegł do gościa.

Nie wiem czy owczarka Marley pogryzł, mało mnie to obchodzi. Ale nogi miałam miękkie jak z waty.

A zła byłam !!!!:angryy:

Rozumiem puszczać psa luzem, ale trzeba mieć oczy otwarte a nie grzybki zbierać.



PaulinaT - 18-09-2007 15:17
Jak mnie to :zly7:
Taki koleś puszcza agresywnego ONa w lesie i ma wszystko w doopie a kasie... :shake:
Normalnie zeźliłam sie strasznie.
Ale sama w sobote miałam akcję w tym stylu - podleciał do nas nieodwoływalny pointer a ja byłam sama z całą trójką. I tez puściłam Abi :diabloti:
Tylko że u nas rozeszło sie po kościach - nikt nikomu nie wpierniczył, pointer wywalił poddańczo brzuch w górę i dał się zdominować więc mu czipsy szybko odpuściły... :roll:
Ale ja nie rozumiem jak można tak narażac swojego psa.



karina1002 - 18-09-2007 15:26
W sumie to nie wiem czy onek był agresywny. On w tym momencie pilnował pana, który sobie grzybki zbierał :diabloti:.

Mogłam od razu puścić Marleya, może by się bawiły, ale w sumie nie wiem co to za pies i jak reaguje na inne psy. A skoro moje były na smyczy, on luzem, to on poleciał do nas z jazgotem.

A Marley to też nie da sobie w kaszę dmuchać. Leci z zębami i tyle.

Generalni wolę takie sytuacje omijać.

A obok jeszcze Jonatan gotowy do walki. Dobrze, że ślepy, zanim znajdzie osobnika do gryzienia, to osobnik zdąży odejść :evil_lol:.

No, ale dziś zaczynamy z Marleyem szkolenia, bo on też za bojowy jest :p



samoglow - 18-09-2007 19:41
po cichutku: co z moim Aniolkiem? :placz:



Kasie - 19-09-2007 07:44
Dziewczyny, Wy tez chodzicie bezprawnie z psami. W myśl decyzji Sądu Rzeczpospolitej Polskiej duży pies powinien być zawsze na smyczy i w kagańcu. Bo swoją posturą nie jesteście w stanie zapanować nad psem. A jako zwierzę może być nieprzewidywalne.
Jeśli tego nie przestrzegacie to możecie zostać ukarane mandatem!:angryy:



swan - 19-09-2007 09:12
Czy właścicielka psa nie będącego na smyczy została również ukarana mandatem?????



karina1002 - 19-09-2007 09:34

po cichutku: co z moim Aniolkiem? :placz: Się robią :) Nie panikuj, do Świąt zdążę :diabloti:



samoglow - 19-09-2007 09:41
jaki to jest "duzy pies" i skad pewnosc, ze nasza postura nie wystarczy...taka np. Agata Wrobel.....:crazyeye:
Dziewczyny, Wy tez chodzicie bezprawnie z psami. W myśl decyzji Sądu Rzeczpospolitej Polskiej duży pies powinien być zawsze na smyczy i w kagańcu. Bo swoją posturą nie jesteście w stanie zapanować nad psem. A jako zwierzę może być nieprzewidywalne.
Jeśli tego nie przestrzegacie to możecie zostać ukarane mandatem!:angryy:




karina1002 - 21-09-2007 09:41
Nowe posłanie:

pierwsze sekundy posłania:
http://img215.imageshack.us/img215/4285/obraz762go6.jpg

potem krótka walka o wpływy:
http://img215.imageshack.us/img215/4619/obraz763na5.jpg

ale w sumie chodziło o kocyk :):
http://img294.imageshack.us/img294/5436/obraz766yh6.jpg

No i na stałe zamieszkała w nim Pytia :evil_lol:, czasami jeszcze to małe czarne :evil_lol:
http://img215.imageshack.us/img215/7552/obraz767kl0.jpg

http://img215.imageshack.us/img215/3840/obraz768lj9.jpg



Kasie - 21-09-2007 09:50
Ale u Was sielanka :loveu:



swan - 21-09-2007 10:19
a czy mi się wydaje czy na początku Pytia goniła koty ? :cool3:



karina1002 - 21-09-2007 10:20

a czy mi się wydaje czy na początku Pytia goniła koty ? :cool3: Oczywiście, że goniła. :eviltong:
Ale je teraz pokochała :lol:



samoglow - 21-09-2007 11:58
koty gonia Pytie....po poslanku :evil_lol:



karina1002 - 02-10-2007 10:40
Pytia nabyła nową umiejętność:

przegryzanie linki:mad:

Nauczyła się od Marleya :mad:

W sobotę poszliśmy (a właściwie mielismy zamiar pójść) z Jonatanem i Marleyem na długi spacer wywiadowczy, w celu sprawdzenia dlaczego tak dużo jeździ samochodów - wywrotek z piaskiem.

Niestety ledwo weszliśmy w las, a tu obok stoi ..... Pytia przeszczęśliwa i uradowana do granic możliwości, ze znalazła Pańciostwo :loveu:.

Na spacer więc nie poszliśmy, bo przecież Pytia nie może tak daleko chodzić :shake:.



swan - 02-10-2007 11:01
no to karina, witaj w klubie właścieli psów, którzy większość swojej energii zużywają na wymyślanie, jak utrzymać psa blisko domu :evil_lol:



kinga - 04-10-2007 22:51


Niestety ledwo weszliśmy w las, a tu obok stoi ..... Pytia przeszczęśliwa i uradowana do granic możliwości, ze znalazła Pańciostwo :loveu:.
no patrz.
czyli inteligentna. :loveu:
i wierna. :loveu:
i radosna. :loveu:
i szybka. :loveu:

...i to wszystko w jednym - ode mnie...:crazyeye::p



samoglow - 05-10-2007 14:47
kto nie moze chodzic.....kazdy wykret od spaceru dobry...no nie, psiaki?:evil_lol:
Pytia nabyła nową umiejętność:

przegryzanie linki:mad:

Nauczyła się od Marleya :mad:

W sobotę poszliśmy (a właściwie mielismy zamiar pójść) z Jonatanem i Marleyem na długi spacer wywiadowczy, w celu sprawdzenia dlaczego tak dużo jeździ samochodów - wywrotek z piaskiem.

Niestety ledwo weszliśmy w las, a tu obok stoi ..... Pytia przeszczęśliwa i uradowana do granic możliwości, ze znalazła Pańciostwo :loveu:.

Na spacer więc nie poszliśmy, bo przecież Pytia nie może tak daleko chodzić :shake:.




karina1002 - 08-10-2007 10:39

kto nie moze chodzic.....kazdy wykret od spaceru dobry...no nie, psiaki?:evil_lol:
Każdy argument jest dobry :eviltong:.

Od czwartku mam nowego lokatora na DT - 2-miesięczna kicię:
http://img171.imageshack.us/img171/4955/obraz001bd7.jpg

http://img171.imageshack.us/img171/8540/obraz002el3.jpg

http://img171.imageshack.us/img171/9875/obraz004aw6.jpg

http://img66.imageshack.us/img66/2373/obraz003sf7.jpg

http://img66.imageshack.us/img66/8338/obraz005up0.jpg

Jest to kopia Filemona :evil_lol:.

Pytia ..... no cóż, gdzieś po 3 godzinach zajarzyła, ze ten Filemon to jakiś mniejszy się zrobił i chyba to nie Filemon.

Ale była dzielna, podeszła, powąchała, zaakceptowała :evil_lol: i wróciła na posłanie :)

Więc moze na razie zostać.



karina1002 - 08-10-2007 10:56
No i możecie zajrzeć tu:
http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=87861

To jest kozioł Mietek, ale ja nie mam bladego pojęcia gdzie takiemu czemuś szukać domu. Macie jakieś pomysły ???



samoglow - 08-10-2007 11:21
w Pacanowie ! :evil_lol:

No, ale tak powaznie to chyba sa takie "safari" dla turystow, gdzie maja zwierzaki rozniaste. Rozejrze sie w okolicy, czy czegos takiego nie ma :shake:
No i możecie zajrzeć tu:
http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=87861

To jest kozioł Mietek, ale ja nie mam bladego pojęcia gdzie takiemu czemuś szukać domu. Macie jakieś pomysły ???




kinga - 08-10-2007 11:52

No i możecie zajrzeć tu:
http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=87861

To jest kozioł Mietek, ale ja nie mam bladego pojęcia gdzie takiemu czemuś szukać domu. Macie jakieś pomysły ???
Biafra ma u siebie kozy - może więc ona będzie rozeznana w koziej topografii?
kozioł cudny :evil_lol: - będę Cię dzielnie wspierała ( na odległość... :p) w szukaniu mu domu

a kotecka - to identyczna jak moja Rakija... która na tymczasie zasiedziała się i jakoś bardzo zapuściła korzenie :razz: - no i mimochodem, cichcem... dołączyła do mojego stada



karina1002 - 08-10-2007 11:58
Wyslę PW do Biafry, moze coś doradzi.

A kotki to ja nie chcę na zasiedzenie, bo jeszcze mamy 5 psów i 5 kotów do adopcji z mini schroniska u Pani Ireny. Sąsiedzi na wsi wyczaili, ze ma dobre serducho i tak jej podrzucali wszystko, że się kobita zagubiła. mietek też jest u niej własnie.

http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=87446



Angelika8 - 11-10-2007 15:23
http://img171.imageshack.us/img171/8540/obraz002el3.jpg

http://img171.imageshack.us/img171/9875/obraz004aw6.jpg

No nie....u nas też doszła kotka. Znaleźliśmy ją w rowie (ktoś ją "uczył pływac") i nawet miałam chętnych,ale jak zobaczyłam jakie podejście do swojego psa mają dzieciaki z potencjalnej rodziny to odmówiłam.Dziewucha (15lat) biegała za mną i prosiła:no-no-no:. No tak,ale Kariny kotka to spokojna. Nasza to tygrys i to wściekły:evil_lol:,jeszcze nie widziałam,aby spała ( i chyba dlatego jako jedyna wyszła z tej wody).Teraz siedzi u nas zamknięta w pokoju,bo atakuje wszystkie psy i koty,a nie znam rozmiaru ich cierpliwości.
Dodam,że ma ok.1,5miesiąca.
Karina..czy ta Wasza kotka nie ma więcej niż 2 miesiące?



karina1002 - 11-10-2007 16:02
Mi się wydawało, ze ona starsza, ale weterynarz powiedział, ze ma ok.2 m-cy. Może po prostu będzie dużą kotką.

Kotka jutro pojedzie do nowego domku. Taki przynajmniej jest plan i mam nadzieję, ze się nie zmieni. :p



Angelika8 - 11-10-2007 17:25
Oooo... Trzymam:thumbs:.....
Piszę,że starsza,aby nie przegapic sterylki,bo człowiek mówi ...malutka koteczka...,a tu jedno wyjście i za 60dni stadko się powiększy:crazyeye:



kinga - 12-10-2007 10:19

Oooo... Trzymam:thumbs:.....
Piszę,że starsza,aby nie przegapic sterylki,bo człowiek mówi ...malutka koteczka...,a tu jedno wyjście i za 60dni stadko się powiększy:crazyeye:
a kiedy mozna na spokojnie ciachnąć - skoro wątek nam się koci zrobił - koteczkę?
wet powiedział mi, ze jak bedzie miała pół roku - moge spokojnie czekać na te hipotetyczne pół roku? - nie będę miała w tzw. międzyczasie stadka? :eek2:



karina1002 - 12-10-2007 11:08

a kiedy mozna na spokojnie ciachnąć - skoro wątek nam się koci zrobił - koteczkę?
wet powiedział mi, ze jak bedzie miała pół roku - moge spokojnie czekać na te hipotetyczne pół roku? - nie będę miała w tzw. międzyczasie stadka? :eek2:
hihihi
chyba możesz czekać na te pół roku.
Kotki muszą sobie osiągnąć dojrzałość. Tylko pytanie się pojawia : kiedy u nich ta dojrzałość przychodzi??? W pół roku czy siedem miesięcy :eviltong:.

Na pewno jak się pojawia ruja, to znaczy, że już jest dorosła.

I wtedy trzeba uważac :evil_lol:

z Irą to było tak, że jak zaczęła się łasić, ogon do góry podnościć i tzw. "tyłek nadstawiać" to dostała tabletki i potem było ciachu ciachu :)

Mi się udało nie powiększyć stada, to i Tobie się uda :p



karina1002 - 12-10-2007 13:11
Idę se strzelić w łeb.

Właśnie się dowiedziałam, że Jonatan ma ...... nużycę w uszach :-o

Tak jakoś nasz weterynarz zajrzał w uszy i się nie spodobały te uszy i zrobiliśmy wymaz. I wyszło co wyszło.

Ponoć to bardzo rzadki przypadek.
A u mnie - proszę bardzo :diabloti:.



Angelika8 - 12-10-2007 17:39

a kiedy mozna na spokojnie ciachnąć - skoro wątek nam się koci zrobił - koteczkę?
wet powiedział mi, ze jak bedzie miała pół roku - moge spokojnie czekać na te hipotetyczne pół roku? - nie będę miała w tzw. międzyczasie stadka? :eek2:
Hipotetycznie rzeczywiście podaje się pół roku, ale proponuję po 5 miesiącu pilnowac:lmaa:, psy spuścic:Dog_run:,kraty w okna,a kotkę:wolfie: na żadne nocne spacery nie wypuszczac. Dodam,że do mojej kotki kocur wszedł po murze (blok) na pierwsze piętro. W oknie zobaczyłam :kociak:. Myślałam,że padnę, była północ.
Ps. Jeden z synów Mili mieszka z nami już 8 lat.:p



Angelika8 - 12-10-2007 17:43

Idę se strzelić w łeb.

Właśnie się dowiedziałam, że Jonatan ma ...... nużycę w uszach :-o

Tak jakoś nasz weterynarz zajrzał w uszy i się nie spodobały te uszy i zrobiliśmy wymaz. I wyszło co wyszło.

Ponoć to bardzo rzadki przypadek.
A u mnie - proszę bardzo :diabloti:.
Nużyca w uszach? Słyszałam,że jest nużyca uszna i oczna,ktoś mi mówił,że może atakowac oczy i uszy w tym samym czasie.



PaulinaT - 12-10-2007 23:43
Nużyc oczna?? :o
To chyba nie... bo nużeniec w mieszkach włosowych mieszka - to chyba że oczy ktoś ma owłosione...

O nużycy mogę chętnie porozmawiać :p
Sem spacyalistka :p
Laluś mi dostarcza nużycowych atrakcji :angryy:
Polecam najnowszy wynalazek Bayera - Advocate. Podaje się w odstępach miesięczyn jako spot-on na kark. U nas póki co znaczna poprawa.



Angelika8 - 13-10-2007 01:56
[quote=PaulinaT;7824641]Nużyc oczna?? :o
To chyba nie... bo nużeniec w mieszkach włosowych mieszka - to chyba że oczy ktoś ma owłosione...

Nużycę powodują roztocza nużeńca,który wnika do porów prowadzących do m.in. mieszków włosowych,najczęściej atakuje skórę nasady małżowin usznych i wokół oczu ,w związku z tym idealne miejsce to rzęsy a psiaki mają także owłosione powieki .



PaulinaT - 13-10-2007 15:50
Oczywiście że tak ;-)
Ale nie ma takiej nazwy jak nużyca oczna ;-)




Angelika8 - 13-10-2007 17:23
Źródło:Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Krośnie, Pracownia Biochemii i Biologii Medycznej, dr Henryk.S. Różański cyt. nużyca oczna i uszna :evil_lol:



PaulinaT - 13-10-2007 18:38
Ha! No popatrz, ja nigdy nie doszłam do leczenia ziołami - i nie wyczytałam, że zmiany nużycowe na powiekach nazywa się nużycą oczną.
Zwracam honor :fadein:



Angelika8 - 13-10-2007 18:46

Ha! No popatrz, ja nigdy nie doszłam do leczenia ziołami - i nie wyczytałam, że zmiany nużycowe na powiekach nazywa się nużycą oczną.
Zwracam honor :fadein:
Nic nie szkodzi :oops:;-)



karina1002 - 24-10-2007 10:21
Nużyca, nie nużyca - się leczy. Mam nadzieję :evil_lol:

A Pytia zapada w sen zimowy.

Chciałam, Kinga Cię podpytać, czy ona tak zawsze na zimę traciła chęci do spacerów i chodzenia, ale chyba to głupie pytanie :roll:

W każdym razie ona cały czas śpi. Trochę mnie to niepokoi, bo nawet jak zbieramy się do wyjścia, to podchodzi do drzwi i się kładzie. Wcześniej stała i tupała nóżkami, że chce już iść. Teraz się kładzie i lezy. Może to zima.

Dla pewności pojedziemy się zbadać, ale pewnie w przyszłym tygodniu, bo w tym nie mam jak. :shake:



PaulinaT - 24-10-2007 11:44
Ja myślę, że to pogoda może tak na nią wpływać.
Moje psiaki tez bardzo dużo śpią.
A Szarik sie budzi dopiero w ostateczności ;-)



kinga - 24-10-2007 13:16
Drachma też tak śpi :roll: - na spacerze - jak już jakimś cudem z nią pójdę - co prawda szaleje, ale poza tym - w ogóle sie nie budzi :razz:



karina1002 - 31-10-2007 11:26
no więc pytia cały czas udoskonala czynność spania i wygląda to tak:

http://img236.imageshack.us/img236/3798/obraz017tm9.jpg

http://img216.imageshack.us/img216/797/obraz018ub6.jpg

http://img236.imageshack.us/img236/8238/obraz019pg0.jpg



kinga - 31-10-2007 14:43
he he... idzie jej całkiem dobrze :p

- to jej przekaż, jak się przypadkiem obudzi - że na jej wybiegu, gdzie spedziła ponad 3 lata, są straszne kałuże i błocko - i wszystkie psy wyglądają jak nieboskie stworzenia :razz: - a w boksie, gdzie siedziała przez ostatnie miesiące - też takie bajoro, ze co wrażliwsze psy nie wychodzą, bo nie mają jak pomiędzy kałużami :shake:

...wiec niech ona nie będzie taka nowobogacka i niech nie przesadza z tym kocykiem :roll: na posłaniu...



PaulinaT - 31-10-2007 15:07
No dobrze ma.
Kocyk, posłanie, fotel - tylko pozycje zmienia, co by rózno boczki się płaszczyły.
Miodna ta Pytia :lol:



Strona 9 z 12 • Zostało wyszukane 2103 wypowiedzi • 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12


© Tematy kursu - Pedagogika serca Design by Colombia Hosting