ďťż
Obejrzyj posty
PYTIA odeszła... Nastała SETA.





kinga - 02-03-2007 12:41
to jeszcze ja z moimi mądrościami :p :

1. to że Pytia utyka na łapę - ona moze mieć po prostu zakwasy :lol: , a na dodatek zanik mięśni w kopytach - i stawy zesztywniałe - no tak mi sie wydaje

2. to, ze ledwo żywa na spacerach - ja widzę po mojej Drachmie - OD ZAWSZE niemal Drachma na spacerach wygląda, jakby miała zejsć z tego świata - łapa za łapą, z pyska do ziemi strugi śliny, o zadyszce nie wspominając - do tego stopnia, ze ja sie zawsze zastanawiam, jak ją zataszczę do domu, jeśli mi kopyta wyciągnie na tym spacerze. A na dodatek Drachma bardzo lubi chodzić na te spacery :evil_lol:

3. a co do żarcia - u mnie jest podobnie - Drachma - prawie 60 kg żywej wagi je zdecydowanie najmniej z całego towarzystwa :evil_lol: - ona tak sobie tylko podskubuje, wybierając mięsko i wypluwając warzywa - a ryż - to juz tylko wtedy, jak ją głód przypili ;)
a najwiecej z wszystkich psów to chyba je Tajga - waga 20 kg :lol: - a u niej na dodatek wszystkie żebra można policzyć :oops: - gdyby nie to, ze jest kudłata - wstyd byłby ją pokazać światu :p

4. wiec mam nadzieję, ze wszystko będzie ok :lol:





PaulinaT - 02-03-2007 13:08
Nooo u mnie szaprej - 20 kilo - je tyle co Abi - 54 kilo :evil_lol:
A pewnie mogłaby jeszcze więcej! Tyle, ze sie boję jej dawac bop czasem jak odchodzi od miski to bebzol taki ma dziwnie napchany i sie kolebie na nóżkach... :roll:
A i tak chuda jak szkapa...



wanda szostek - 02-03-2007 17:18

Joaaa, moge spróbować. ale napisz mi dokładnie co mam robić: na co zwracać uwagę, o co pytać, może gdzieś można poczytać o co pytacie itd. bo ja nigdy tego nie robiłam, więc żeby nie wyszło, że sprawdziłam a potem okazało się, że kicha :). Przejrzyj
ABC ADOPCJI PRZEZ DOGO, w zarysie!VADEMECUM ADOPCYJNE

http://www.dogomania.pl/forum/showth...86#post3764186

Wieczorem jeszcze coś tam wkleję.



Kasie - 05-03-2007 08:12
I jak Wam Karina po weekendzie? Wszyscy żywi? 2+2+2?
A swoja drogą to Ty wszystko masz parami:
Ty i On (mąż)
Pytia i Jonatan
Ira i Filemon

I nie mów że to przypadek :mad:





karina1002 - 05-03-2007 08:47

ZA koty...
Moje psy żyja z kotami. Czterema. I wszystko układa się jak najbardziej w porządku - nie ma miłości psio-kociej czy wspólnych zabaw, ale nikt nikomu w drogę nie wchodzi.
Ale jak zobaczą kota na dworze... :diabloti: łomatko, bij-zabij łapaj łobuza. Zachowują się jakbym je szczuła, szkoliła w tym kierunku potwory. Po prostu kocia ucieczka wyzwala w psach intynkt łowcy i tego już się raczej nie da zmienić.
Paulina, ale Twoje psy ganiają cudze koty czy własne? Bo Pytia w domu swoich nie rusza ale te same na zewnątrz gania:). Przynajmniej próbuje.

Więc po weekendzie zyjemy wszyscy. Cała szóstka. I w ogóle nie rozumiem dlaczego mielibyśmy nie żyć :razz: . Pytia to najspokojniejszy pies jakiego widziałam. Całymi dniami sobie smacznie śpi. Czasami tylko koty pogania, poszczeka czort go wie na co i znowu spi. I chrapie :). Ale jak ona chrapie!! Aż dziwne, ze sama się od tego nie budzi.
W sobotę bylismy u innej pani weterynarz i obejrzała ją dokładnie z każdej strony. Z tym chodzeniem jej to coś jest nie halo. Macała ją wzdłuż kręgosłupa i w pewnym momencie przysiadła z bólu. Więc dla pewności zrobimy RTG kręgosłupa jak będziemy robić ciachu, ciachu.
Powiedziałam tez o jej oddechu, bo mi się nie podoba. To że chrapie to czort, ale ona jak oddycha to wydaje takie dzwieki bulgotania i charczenia. Jakby cały nos miała zawalony i nie mogła oddechu złapać. Więc krtań przy okazji zabiegu tez obejrzymy.
Uszka już lepiej, trochę jeszcze czerwone. Jeszcze z tydzień maść i powinno być ok.
Juz jest weselsza, machca ogonem. Dziś nawet odprowadziła nas do drzwi jak wychodziliśmy do pracy i stwierdziliśmy, że się ciasno zrobiło w przedpokoju :). Na spacerkach podbiega, skacze, sika tam gdzie Jonatan siknie , potem znowu Jonatan siknie tam i tak w kółko. W ogóle, Kinga, ona sika jak pies :-o . Podnosi normalnie nogę !! Czyli musi być równowaga, bo Jonatan nie podnosi :razz: .
I chrumka!! Ona wydaje odgłosy jak dzik! Jak coś poczuje, to nos spuszcza i "chrum chrum". Więc ja nie wiem czy ja mam u siebie sunię, czy psa czy dzika :).

Trochę mało je. Powinna jesć 300 g dziennie, wspuje jej 200 (2 razy po 100) i one tego nie je. Przedwczoraj to zjadła kilka bubek. Więc upiekłam wczoraj ciasteczka z wątróbki, wrzuciłam do karmy, zeby zapachem przeszło i dzisiaj rano prawie 100 g poszło. Oczywiście kilka musi zawsze zostawic. Próbowaliśmy moczyć ze względu na stan jej zębów, ale niestety nie ruszyła nawet. Mam nadzieję, że sucha karma nie pogorszy jej zębów choć gorzej to chyba być nie może:).

To ja tyle. Zdjęcia posłałam Kindze do wstawienia.:)



Kasie - 05-03-2007 08:54
Karina, to jeszcze nie wiedziałas, ze Kinga wysyła z Koszalina wszystko jako psy a dojeżdzaja jakieś takie różne inne...:roll: Patrz mój Lincoln. Brzmi jak samochód a nie-wiadomo-co.
Chrumka? Hmm. Dziwne. Kinga, znowu cos przekombinowałaś :mad:

Myślę, ze jedzeniem się nie przejmój. Z głodu nie zdycha, z tego co piszesz i co widać to dieta też wskazana dla niej.

A jak na nią reaguje Jonatan? Czy widzisz jakąś zmianę w jego zachowaniu?



karina1002 - 05-03-2007 09:08
eeeee, z Jonatanem jest wszystko ok. Na razie wielkiej miłości nie ma, ale wrogości tez nie ma. Pytia nie warczy na niego w ogóle. Na kanapie śpi ona, Jonatan został wywalony z kanapy w salonie. Wprawdzie nie słyszałam, zeby ona warczała i nie pozwalała wejść, po prostu Jonatan nie próbuje jak czuje, ze ona tam leży. W sypialni za to, na łózku śpi Jonatan:).
Jonatan ją zachęca do zabawy, ale ona nie czai o co chodzi. Kilka razy chwytał ją za uszy!! Nie wiem o co mu chodzi, bo nigdy takich rzeczy nie robił, ale podchodzi do niej, próbuje łapac za uszy, głowę, ale bez agresjii. Ona też nie reaguje, tylko odchodzi jak jej nie pasuje te wyznanie miłości. Już nie warczy na niego, jak ten niechcący wpadnie na nią.
I chyba zaczynają tęsknić za sobą. Przynajmniej Jonatan. Bo jak wróciliśmy z Pytią od lekarza, to Jonatan baardzo się ucieszył, ze są wszyscy. Podszedł do niej, powąchał i powiedział jaj, ze wszystko jest ok. A któregoś dnia, jak ona leżała i spała na podłodze, on do niej podszedł położył się obok i lizał jej łapę !!
Więc psiaki się dogadały.



kinga - 05-03-2007 09:32
no to wstawiam, co mi Karina podesłała :lol: :

Pytia Kontemplująca:

http://img225.imageshack.us/img225/199/pytia24jg6.jpg

Kot Kontemplujący:

http://img213.imageshack.us/img213/6271/pytia22cj8.jpg

Pytia Na Salonach:

http://img225.imageshack.us/img225/8265/pytia23ge6.jpg

Pytia Zmęczona Trudami Zycia Na Wsi:

http://img225.imageshack.us/img225/8763/pytia25bf4.jpg



kinga - 05-03-2007 11:59
a publika? :niewiem:
a oklaski? :niewiem:
a zachwyty? :niewiem:



Kasie - 05-03-2007 12:01
Oj Kingo dochodzę do siebie po tych zdjęciach! Dajże mi czas!

Widziałaś Hefrena z mojego podpisu? Zobacz film jak pies chodzi: strona 7 post 62 i 63... Załamałam się.



samoglow - 05-03-2007 12:26
ja mam klaskac i zachwycac sie jak mnie zatkalo?!:multi:
a publika? :niewiem:
a oklaski? :niewiem:
a zachwyty? :niewiem:




samoglow - 05-03-2007 12:27
pokaz no te zdjatka w schronisku wszystkim niedowiarkom i watpiacym...:evil_lol:
a publika? :niewiem:
a oklaski? :niewiem:
a zachwyty? :niewiem:




carolinascotties - 05-03-2007 13:07
piękna dziewczyna!!!! jak ja lubię takie historie... :loveu: :multi:



Camara - 05-03-2007 18:59
nie ma zachwytów, bo ja nie wierzę, że to Pytia.
żadnego podobieństwa do tych zdjęć z początku wątku :cool1:
tylko nie wiem, czy Kinga wywiozła z Koszalina inną suczkę, czy Karina dokonała podmiany na miejscu.
dziewczyny, przyznawać się co zrobiłyście z Pytią :mad:

;)



Ela_and_Krzys - 05-03-2007 20:02

http://img225.imageshack.us/img225/8265/pytia23ge6.jpg

Usmiechnieta Pytia :) Co za rozkoszny widok!



karina1002 - 06-03-2007 08:11

nie ma zachwytów, bo ja nie wierzę, że to Pytia.
żadnego podobieństwa do tych zdjęć z początku wątku :cool1:
tylko nie wiem, czy Kinga wywiozła z Koszalina inną suczkę, czy Karina dokonała podmiany na miejscu.
dziewczyny, przyznawać się co zrobiłyście z Pytią :mad:

;)

Ha, ha, Camara coś w tym jest, bo nawet z TZ się zastanawialiśmy czy to aby na pewno Pytia. Na zdjęciu blondynka, a do nas coś rudego przyjechało. Ale po obejrzeniu zdjęć wychodzi, ze to ten sam psiak - miny te same, pozy te same, tylko kolor nie ten. To na pewno aparat Kingi zmienia psy :). W każdym razie znajomi i tak nie wierzą, że to ta sama sunia :).

A wczoraj Pytia na spacerze podeszła do kretowiska, wąchała, wąchała i po namysle ..... zrobiła sioo prosto do środka :). To ci kret się zdziwił:evil_lol:



kiwi - 06-03-2007 08:53
a wy sie baliscie ze pytia nie bedzie chciala mieszkac w domu :evil_lol:
kanapowiec jak sie patrzy!



PaulinaT - 06-03-2007 09:25
Aaaaaale piękna Pytia :loveu:
A jak mi się humor poprawił na widok tych kocyków na kanapie :evil_lol: U mnie też wszystko przykryte kocykami: i sofa, i fotele... :roll:


Paulina, ale Twoje psy ganiają cudze koty czy własne? Bo Pytia w domu swoich nie rusza ale te same na zewnątrz gania:). Przynajmniej próbuje. Moje koty niewychodzące są.
Ale jeszcze jesienią czasem wypuszczałam Cześka na podwórko - i wtedy tak, i Abi i Lalunia jak go widziały to chciały go gonić a Czesio uciekał w te pędy. Tak jakby na dworze to był już nie ten kot tylko jakiś inny.

Kasie - ja widziałam. Serce boli... :-(



karina1002 - 12-03-2007 07:47
A tu cisza jak makiem zasiał :).
Kinga, ty nawet nie wiesz ze Pytia jest kulturystką !!:cool1:
Wczoraj Robert szedł na spacer, pierwszy wyszedł Jonatan i oczywiście stanął przy drzwiach w poprzek drzwi, tak że juz nikt nie mógł przejść. Więc Pytia się skuliła, wzlazła pod Jonatana, po czym się wyprostowała podnosząc tylne łapy Jonatana do góry. Ten mało nie poleciał na schody z zębami :evil_lol: . A Pytia sobie poszła dalej...

Tak więc sobie dziewucha radzi doskonale. Na spacerki do lasu za bardzo nie chodzimy bo u nas taaaaakie błoto, ze cięzko chodzić. Niech no w końcu to wszystko podeschnie :).

Niestety uszka ciągle są takie sobie, więc w tym tygodniu znowu wizyta u weterynarza. Ona jak mnie widzi z Otifree to ucieka na kanapę (to chyba jej najlepsze miesjce) i ma nadzieje, że nikt tam jej nie dopadnie.

Dobra, musze kończyć, bo biegli przychodzą, więc kontakt ze mną będzie ograniczony :).



Kasie - 12-03-2007 08:22
Z tą kulturystką to pewnie Pyti abierze z Ciebie Karina przykład. Podgląda jak Ty ćwiczysz i wprowadza to w życie.
A swoja droga dziwne... Normalny pies by przeskoczył Jonatana...
A z tego co piszesz to macie takie małe Real Animal Planet



kinga - 12-03-2007 10:31

Ona jak mnie widzi z Otifree to ucieka na kanapę (to chyba jej najlepsze miesjce) i ma nadzieje, że nikt tam jej nie dopadnie.
:).
straszysz ją :placz:
ty niedobra :shake:

przez cztery lata miała święty spokój...
- nikt jej nie ganiał z jakimiś świństwami :shake:

- a tu proszę: stres goni stres :
- a to chcą jej uszy dopaść i zrobić krzywdę,
a to na dwór nie pozwalają wyjść, tarasując wyjście :shake:

o rany, co jej sie przytrafiło na stare lata :shake:



Kasie - 12-03-2007 11:17
Karina, broń się jakoś, bo Kinga potrafi wszystko wmówić. A podpisałać z nią chociaż umowe? Bo później Ci powie że to tak na prawdę to nie jest Twój pies... :evil_lol:



karina1002 - 12-03-2007 14:42

Z tą kulturystką to pewnie Pyti abierze z Ciebie Karina przykład. Podgląda jak Ty ćwiczysz i wprowadza to w życie.
A swoja droga dziwne... Normalny pies by przeskoczył Jonatana...
A z tego co piszesz to macie takie małe Real Animal Planet

Wiesz Kasie, na razie Pytia nie przeskoczy. Wprawdzie już biega i widac, że chciałaby podskoczyć, pobiec (co jej czasami się udaje) ale niestety siły nie te i nie da rady. Coś z tymi tylnymi łapkami jest nie tak, ale po prostu widać, ze tak baaardzo by chciała:).
Zobaczymy po RTG co tam siedzi.

Ale w ogóle to baardzo grzeczna i wychowana dziewczynka. Nie załatwia się w domu. Będzie trzymać aż my przyjedziemy. W ogóle mam dziwne przeczucie, że ona ma pęcherz stalowy, bo ona nie chce sioo. Jonatan już tańce wyprawia, że chce wyjść a ona leży i jak każemy wyjść, no to w sumie z miłą chęcią. A jak jeszcze dostanie wątróbkę... kochane, po prostu pychotka :).

A że czasami ja trochę poganiam z płynem do uszu :p ... Nie zawsze musi być tak sielsko alnielsko.

Jesli chodzi o umowę, no własnie Kinia, ja podpisywałam coś?? Bo jakoś nie pamiętam :)



Kasie - 12-03-2007 15:08
Kinga po prostu sprawdza co my tu piszemy i jesli w końcu uzna że to dobry dom to sama sie upomni. Mi tylko przykro ze co do Lincolna to nie chce ze mna nic podpisać. Bo w takim świetle na to patrząc to uwaza mnie za kiepski dom :evil_lol:



karina1002 - 12-03-2007 15:22
No to w każdej chwili zapraszam na kontrolę po/przedadopcyjną :) Z psami oczywiście:).

A jeszcze jedną rzecz mi powiedzcie mądre kobiety, co to oznacza: Jonatan jak się rozchodzi to podbiega do Pytii i ją chwyta za obrożę, za uszko to jedne to drugie, jak nie ma obroży to za gardło :-o. Nie ma przy tym warczenia. Ja mam wrażenie, że on chce się bawić (zresztą kładzie przednie łapy na ziemi zapraszając do zabawy), ale jak patrzę na Pytię, jak ona stoi tak spokojnie i nie reaguje, to mi jej szkoda i myslę, że on jej krzywdę zrobi. I nie wiem, mam odganiać Jonatana czy nie? Czy oni się bawią (przynajmniej Jonatan by chciał) czy nie koniecznie? Czy to Jonatan zaczyna moją Pytię terroryzować? Więc kobity, posiadaczki większej ilości psów niz 1 sztuka (a ptaszki mi powiedziały, że Kinga weźmie kolejne 20 :evil_lol: ) powiedzcie mi co to znaczy.



Kasie - 12-03-2007 15:32
Jak dla mnie to cheć do zabawy ze strony Jonatana. Ja bym nie reagowała tylko obserwowała. Możliwe ze Pytia jeszcze nie wie o co chodzi. Ale kiedyś zaskoczy. Zrozumie intencje Jonatana.
To co obserwujesz to właśnie korzysciz posiadania psów więcej niz jeden. Psy zaczynaja sie sobą zajmować a Ty mozesz obserwować życie stadne na żywo.



karina1002 - 12-03-2007 15:48
Też mi się tak wydaje, ale tak mi jej szkoda :). On jej kiedys wyszarpie całą sierść!! :) A ona tak spokojnie stoi i się zastanawia: co on do cholery robi ?:crazyeye:



swan - 12-03-2007 18:41
Hej Karina, wejdź na wątek mojego Korala i Agi to zobaczysz, jakie cuda psiaki robią. http://www.dogomania.pl/forum/showth...=24699&page=28

a i tak nie udało mi się uchwycić na fotkach najbardziej spektakularnych figur:lol:

Zagryzanie od dołu, od góry, łapanie zębami za łapy, podkładanie łap, wchodzenie pod brzuch żeby wywrócić delikwenta, ciągnięcie zębami za obrożę, próba urwania uszu itd to najlepsza zabawa:loveu:

Jak się Pyti nie będzie podobało, to szybko wytłumaczy to Jonatanowi. Moja Darma nie toleruje żadnych z tych zabaw i krótkie ostrzegawcze warknięcie załatwia sprawę i Koral zostawia ją w spokoju.

Koral z kolei jak się bawi z Werą, to Wera po całej zabawie jest obśliniona niesamowicie i mokra, jakby się na nią coś wylało:evil_lol:

Ale jeśli w ferworze zabawy i gonienia się nawzajem jedno drugiemu coś przypadkiem zrobi, na przykład za mocno pociągnie za ucho, które to przecież jest wrażliwe, to jedno piśnięcie wystarczy i pies puszcza.

Tak więc nie masz się co bać według mnie. Najgorsze co może być według mnie to to , że Pytia tak jak moja Darma nie umie i nie chce się tak bawić i ominie ją sporo frajdy w życiu :p



karina1002 - 13-03-2007 10:27

Tak więc nie masz się co bać według mnie. Najgorsze co może być według mnie to to , że Pytia tak jak moja Darma nie umie i nie chce się tak bawić i ominie ją sporo frajdy w życiu :p Dzięki bardzo, rzuciałm sobie szybko okiem. Widzę, ze psiaka puszczasz na dłuuugiej lince. To zwykła linka? czy smycz rozwijana? Tak się zastanawiałam czy Pytii tak nie zrobić, ale ona na dłuższej smyczy nie chodzi. Jak czuje, że ma smycz to idzie prawie cały czas przy nodze i dłuższa smycz jej sie plącze:)

A z tą zabawa to fakt, ona jest biedna, bo nie wie co ten Jonatan wyrabia z panem na podłodze, czego on łazi z jakimś sznurem i jeszcze jej wpycha w pysk, czemu on łazi z czerwoną piłeczką itd itd. Mam nadzieję, że kiedys się nauczy choć troszkę bawić :).



Kasie - 13-03-2007 10:36
Zobaczysz że wkrótce bedziesz narzekała ze masz za bardzo zabawowego psa. I też będzie niedobrze :roll: ;)

Daj jej troche czasu żeby się rozkręciła. Obserwujac Jonatana sporo się nauczy. Oby tylko tych dobrych rzeczy.



karina1002 - 13-03-2007 11:11

Zobaczysz że wkrótce bedziesz narzekała ze masz za bardzo zabawowego psa. I też będzie niedobrze :roll: ;)

Daj jej troche czasu żeby się rozkręciła. Obserwujac Jonatana sporo się nauczy. Oby tylko tych dobrych rzeczy.

Oooo, obserwując Jonatana to ona już się dużo nauczyła:p : wchodzić na kanapę, spać na naszym łózku jak nas nie ma, podawać łapę.
To bardzo mądra dziewczyna.



swan - 13-03-2007 13:17
Jeśli chodzi o smycze, to daj Pytii jakiś czas. Darma, jak ją wzięłam rok temu ze schroniska, to chodziła na rozciąganej 5-metrowej smyczy. Przez pierwsze tygodnie a może nawet miesiące korzystała maksymalnie z 2 metrów :evil_lol:

Do tej pory nie oddala się, ale już jest swobodniejsza na tyle, że oddali się za innym naszym psem, sprawdzić co on tam wącha, ale zaraz biegiem wraca do mnie jakby się paliło:lol:

Korala prowadzę na lince , kupiłam 2 linki 10 metrowe i je złączyłam i doczepiłam karabinek. Na niego nie jest dobra rozciągana smyczy, bo on ma tendencje do szarpania i ciągnięcia, taki dzikusek, a rozciągana smycz nie pozwala nauczyć chodzenia na luźnej smyczy ani nie uczy ile ma luzu i wolności na smyczy.

Dlatego ma linkę i już się nauczył, że jak krzyknę to musi zwolnić, inaczej urwie sobie głowę:diabloti: :evil_lol:



kinga - 13-03-2007 17:22
Karina - Ty tu się zajmujesz jakimiś głupotami pt: zabawa Pytii - a o twojej suce piszą w naszej najważniejszej koszalinskiej gazecie :lol: !!!

co prawda troche niedokładnie i anonimowo :evil_lol: - ale piszą :multi:

właśnie przed chwilą przeczytałam, co następuje:

"...Psy można oglądac także w internecie na stronie www.pies.wirtualnie.pl . I właśnie dzięki tej stronie dom znalazła 10-letnia suczka, która połowę życia spędziła w schronisku. Niesamowite, prawda?"

ja bym tam na waszym miejscu tę sławę opiła...:beerchug:



karina1002 - 13-03-2007 19:25
No to lecę do domu to opić.
Już mam dosyć roboty, spadam do domku.
I cos Pytii dam dobrego z tej okazji..... może ............ mazidło do uszu :evil_lol:

A właśnie, moze macie jakies pomysły na smakołyki dla suni, która prawie nie ma zębów i jesć kości nie może?? Nie moze to być czasochłonne, pracochłonne no i nie drogie.

Czekam na propozycje. Nagroda czeka :cool1:
A jaka, to sobie zgadujcie :lol:



kinga - 14-03-2007 10:27

A właśnie, moze macie jakies pomysły na smakołyki dla suni, która prawie nie ma zębów i jesć kości nie może?? Nie moze to być czasochłonne, pracochłonne no i nie drogie.

Czekam na propozycje. Nagroda czeka :cool1:
A jaka, to sobie zgadujcie :lol:
ja to pamiętam ten problem z tresury - CO dac psu, aby zechciał wykonywać polecenia :-o

Drachma na tresurze:
- nie " chodziła" na wędliny, szyneczki, itd :shake:
- dobrze "chodziła" na kaszankę pokrojonę w kosteczkę, parówki pokrojone cienko - i na nic innego właściwie

Tajga:
- na jabłka w kawałeczki
- ser żółty

Lipton - ooo, ten to na wszystko - on najpierw chwyta, połyka, a potem dopiero sie zastanawia, co zeżarł :evil_lol:

aaaa - i wszystkie jak jeden maż - na kawałeczki kurczaka - np. ugotowane udka i - obskubane kawałeczki mięska do woreczka ;) - drób jest w moim stadzie bardzo w poważaniu :p

Karina - spróbuj na początek wersję Drachmy ;)



karina1002 - 14-03-2007 13:40
Kinga, a masz jakiś pomysł na coś do chrupania dłużej? Chodzi mi o to, że jak Jonatan je kosć to ona tez by chciała. I jak Jonatan poszedł się wody napić (a że zawsze zostawiał i nikt nie kradł w tym czasie), to ona wyrwała mu tą kosć i ją jadła. Ona sobie z nią poradzi ale jej nie wolno !!
Choć może te z jelit może, sama nie wiem.
Oczywiście jak Jonanat zdezorientowany nagłym zniknięciem kości, zaczął jej szukać i do niej podszedł, to dostał wark, że to już nie jego kość :)



kinga - 14-03-2007 14:12

to ona wyrwała mu tą kosć i ją jadła. Ona sobie z nią poradzi ale jej nie wolno !!
Choć może te z jelit może, sama nie wiem.
:)
a czemu nie wolno? - wet nie pozwolił?
bo moja Drachma, mimo, ze zęby zawsze miała niespecjalne, a teraz to trochę słabiej, niż niespecjalne :oops: - ostatnio zapałała znów miłością do kosci - no i je wtarabania...

ale to już dziewczyny niech sie wypowiedzą, ja nie jestem za dobra z żywienia zwierzat :shake:

karina - a moze uszy suszone albo wędzone? - są bardziej miękkie i chyba nie mają tego czegoś, czego starszy pies nie powinien dostawac ;)



karina1002 - 14-03-2007 14:30
A nie wiem czemu nie może.
W poniedziałek bylismy u weterynarza z uszami, bo cały czas są brzydkie, i on powiedział żeby raczej nie dawać ze względu na jej wiek i żołądek. A ja, przez to, co ona kazał z tymi uszami robić, tak starałam się zapamiętać, co z czym mieszać i w jakich ilościach wpuszczać do uszu, to nie zapytałam o szczegóły jesli chodzi o ten żołądek i dopiero w domu oprzytomniałam :).
Na zdrowy rozum, takie jelitowe kości to się rozmymłają też od śliny więc może można jej dawać.
A uszy to faktycznie dobry pomysł.



samoglow - 14-03-2007 15:02
duzo tych uszu. Nie pomyl ich tylko - jedne sie masuje, inne daje do jedzenia. Zaznacz je sobie jakos :evil_lol: :lol:
A nie wiem czemu nie może.
W poniedziałek bylismy u weterynarza z uszami, bo cały czas są brzydkie, i on powiedział żeby raczej nie dawać ze względu na jej wiek i żołądek. A ja, przez to, co ona kazał z tymi uszami robić, tak starałam się zapamiętać, co z czym mieszać i w jakich ilościach wpuszczać do uszu, to nie zapytałam o szczegóły jesli chodzi o ten żołądek i dopiero w domu oprzytomniałam :).
Na zdrowy rozum, takie jelitowe kości to się rozmymłają też od śliny więc może można jej dawać.
A uszy to faktycznie dobry pomysł.




karina1002 - 14-03-2007 15:06

duzo tych uszu. Nie pomyl ich tylko - jedne sie masuje, inne daje do jedzenia. Zaznacz je sobie jakos :evil_lol: :lol: Baaaardzo śmieszne :evil_lol:
Jak zapodam nie te co trzeba, zrobię zdjęcie :).



samoglow - 14-03-2007 18:32
o to chodzi - jak najwiecej zdjec, please!!!!:p
Baaaardzo śmieszne :evil_lol:
Jak zapodam nie te co trzeba, zrobię zdjęcie :).




Kasie - 15-03-2007 08:08
Karina, uważaj z tymi uszami. Widzisz, ja wczoraj zapodałam mojej własnej mamie krople do oczu dla psów. Mówi ze szczypie a ja ze dobrze bo pewnie sie leczy. A ona że bardzo szczypie. Wić czytam. I az mnie zmroziło: wyłącznie dla zwierząt!

Płukam jej te oczy ale śmiac mi się chce. Zrobiły sie czerwone a mama mi cały czas wyrzuca, ze jak ja mogłam pomylić z psem...
Dzwonie do weta czy już powinniśmy pojechac na ostry dyżur. Okazało sie ze nie trzeba tylko żebym przepłukała jeszcze porządniej i zakropliła płynem fizjologicznym a później normalnymi kroplami, tymi dla mamy. Komentarz weta: a co, mylą sie pani zwierzęta? Tak, zwłaszcza mama z psami...

Wiesz Karina, możesz jakieś uszy meżowi zapodać na przykład...



karina1002 - 15-03-2007 08:30
Zdjęcia będą jutro (jak nie zapomnę aparatu).
Wczoraj mieliśmy gosci, przyjechała sunia. Myśleliśmy, że będzie jazda, bo ona warczy na Jonatana a tu miła niespodzianka - z Pytią się lizały, miziały i ogólnie akceptowały. Oczywiście bez zabawy, bo przecież Pytia nic nie rozumie :). Jonatan obszczekany został i obwarczony - biedak.
No i tak się rozczszekała Pytia (ona szczeka jak ktoś się zajmuje innym psem), że pół nocy dochodziła do siebie. Niestety po wieczornych zajęciach było widać, ze mocno kuleje na tylną łapę -po obciążeniu widać bardziej. Czekamy na ciachu ciachu i RTG.



karina1002 - 16-03-2007 13:10
trzy pieski razem:
http://img221.imageshack.us/img221/6355/obraz177hx4.jpg

No i na tym koniec, bo mi się komp wywala :(



samoglow - 16-03-2007 13:23
o przedstawienie pieskow :evil_lol:
trzy pieski razem:
http://img221.imageshack.us/img221/6355/obraz177hx4.jpg

No i na tym koniec, bo mi się komp wywala :(




karina1002 - 16-03-2007 13:28
hi, hi, od lewej:
Jonatan, na którego wszystkie panie warczały, potem nasza Pytia i koleżanka Brita. Dziewczyny się polubiły od razu. Wyglądają jak siostry, tylko Brita jest ciut mniejsza ale charakterki identyczne :lol:

A tu próbują się odnaleźć:
http://img243.imageshack.us/img243/5842/obraz176oc9.jpg



karina1002 - 16-03-2007 13:29
Tak w ogóle to próbowałam zrobioć zdjęcie, jak Pytia machała ogonem. To był widok !! On jej się kręcił w kółko!! Ni emachała na boki, tylko w kółko jak smigło od helikoptera. Pierwszy raz u niej coś takiego widziałam.



Kasie - 16-03-2007 13:34
Wniosek jest prosty. Zeby mieć helikopter trzeba mieć jeszcze suczke w domu.



karina1002 - 16-03-2007 13:39
Kasie, udaję że nie rozumiem :).
Mam filmik do wstawienia ale nie wiem gdzie i jak. Prosze o instrukcję albo adres mailowy :).



kinga - 16-03-2007 13:40

Tak w ogóle to próbowałam zrobioć zdjęcie, jak Pytia machała ogonem. To był widok !! On jej się kręcił w kółko!! Ni emachała na boki, tylko w kółko jak smigło od helikoptera. Pierwszy raz u niej coś takiego widziałam. jakbyś przez 4 lata nie machała wcale ogonem :shake: - to też byś się później przykładała do tego zajecia porzadnie :lol:

...może Pytii ogon zardzewiał? :niewiem:
i musi go uruchamiać właśnie tak jak śmigło? :p



karina1002 - 20-03-2007 08:31
nowa seria zdjęć z wizyty kolezanki z dziećmi:

jak ja lubię dzieci:

http://img292.imageshack.us/img292/904/obraz183xt0.jpg

http://img156.imageshack.us/img156/4818/obraz188pa6.jpg

http://img80.imageshack.us/img80/7585/obraz192rh8.jpg

http://img80.imageshack.us/img80/208/obraz197zr3.jpg



karina1002 - 20-03-2007 08:35
znowu Jonatan mnie ciąga za obrożę i szyję i cała jestem potem ufajdana:
http://img292.imageshack.us/img292/9965/obraz185bu1.jpg

dziś rano na spacerku:
http://img80.imageshack.us/img80/271/obraz199nw4.jpg

a Jonatan znowu wyciągnął drewno i je chrupie:
http://img80.imageshack.us/img80/4268/obraz198rf6.jpg



Kasie - 20-03-2007 08:53
O jak u Was fajnie: tak psiowo...
Widzę, że Pytia już całkowicie zadomowiona.
A kondycja jej się poprawia? I jak uszy? Cos lepiej?



Kasie - 20-03-2007 08:55
A swoją drogą to biedny ten Jonatan. Mogłabys mu dac cos bardzie "psiego" do jedzenia.
No i jak Ci nie wstyd tak publicznie się "chwalić" ze przymuszasz psy do jedzenia drzewa...;) :evil_lol:



karina1002 - 20-03-2007 09:01
Kondycja jest duużo lepsza, nawet po spacerku nie widać że kuleje (wcześniej to po 10 minutach ledwo chodziła). Czekam aż trochę w lesie podeschnie, bo na razie nia ma jak chodzić, i wtedy będziemy zwiększac powoli dystans. Bardzo lubi biegać:).

Do uszu coś tam wlewam, dokładnie nie wiem co :evil_lol: . Wczesniej dawałam Ordymentyl (czy jakoś tak) i mimo że niby uszy były ok, czyli nie było widać na samych uszach niczego niepokojącego, to robiła się taka czarna mazia, która była na ściankach. Prawe ucho jest węższe więc może dlatego jej się odkłada, bo na lewym nic nie było. W każdym razie, skoro po 10 dniach nie było widac poprawy, teraz coś jej mieszam (coś ciemnego z wodą do mieszania) i wpuszczam do uszu. Poprawa jest. Nic się nie odkłada, mazi nie ma ale jeszcze trzepie i drapie. Dziś jedziemy na kontrolę, bo właśnie mija tydzień.

I ciągle ma cieczkę.... już 4 tydzień..... :p Więc jeszcze musi poczekać na ciach ciachu i RTG. Bardzo mnie ciekawi ten RTG.



karina1002 - 20-03-2007 09:05

A swoją drogą to biedny ten Jonatan. Mogłabys mu dac cos bardzie "psiego" do jedzenia.
No i jak Ci nie wstyd tak publicznie się "chwalić" ze przymuszasz psy do jedzenia drzewa...;) :evil_lol:
Ty Kasie niby taka psiowa a nie wiesz, że drewno jest najlepsze!! :eviltong:
I to te z półeczki ładnie ułożonej.
Jonatan z tego co wiem, to ma to po tacie. I na spacerach zaczyna się zachowywać identycznie jak tata: podbiegnie kawałek, znajdzie jakies drzewo do pogryzienia, położy się, gryzie, poczeka az my przejdziemy, wtedy wstaje, przegoni nas i znowu się kładzie. Oczywiście najlepsze drzewko to takie dwumetrowe, żeby Panu i Pani po nogach przejechać jak będzie nas omijał :).



samoglow - 20-03-2007 11:19
lód, wiosną kawałek drewna do żucia, a co latem? jagódki i trawki. Na jesieni - rzecz jasna grzyby! Zdrowa, wegetarianska dieta!:evil_lol:
A swoją drogą to biedny ten Jonatan. Mogłabys mu dac cos bardzie "psiego" do jedzenia.
No i jak Ci nie wstyd tak publicznie się "chwalić" ze przymuszasz psy do jedzenia drzewa...;) :evil_lol:




karina1002 - 20-03-2007 12:09
No ale popatrz jak dobrze mu ta dieta służy i jak dobrze wygląda :)



karina1002 - 20-03-2007 12:16
Cholera, chyba sie udało:

http://www.youtube.com/watch?v=2OblEWeTK7Y

powiedzcie czy widzicie !!



Kasie - 20-03-2007 12:25
O matko! Rusza się! Żywa!



kinga - 20-03-2007 13:17
:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye:
karina, matko - czym żeż ty ją naszprycowałaś, ze ona taka żywiołowa? :crazyeye:

a ogon Pytii na szóstkę :loveu:
a Kariny znajomość techniki - że wstawiła filmik- też na szóstkę :loveu:



samoglow - 20-03-2007 19:25
Karina, Tyjakas wrozka jestes. Pies w Koszalinie byl jasnowlosy, teraz jest ciemnowlosy. W Koszalinie podobno ledwo zyl, a tutaj podskakuje...czary jakies czy co?:evil_lol:
I ten ogon.........:loveu:
Cholera, chyba sie udało:

http://www.youtube.com/watch?v=2OblEWeTK7Y

powiedzcie czy widzicie !!




Kasie - 21-03-2007 07:27
E tam ciemnowłosy... Karina wyłączyła swiatło coby nie widać było że Pytia nie jest pięknie wyszczotkowana ;)



karina1002 - 21-03-2007 07:35

E tam ciemnowłosy... Karina wyłączyła swiatło coby nie widać było że Pytia nie jest pięknie wyszczotkowana ;) wyszczotkowana.... hmmm.... własnie z tym szczotkowaniem to mam problem, bo ona ma strasznie śmieszną sierść. Szczotki Jontana przelatują przez siersć nic nie zdejmując i nic nie wyczesując. Mam jakby grzebień - zero ściągania i taką szczotkę z wygiętymi drutami - też zero włosów zebranych. Więc albo nie trzeba jej szczotkować albo mam złe grzebienie :)



Kasie - 21-03-2007 07:38
Chcesz powiedzieć, ze Twoja Pytia sie nei leni? Że nie masz kłaków w domu? Ani w cukierniczce ani na talerzu?
Karina, wymienimy się?



karina1002 - 21-03-2007 07:51

Chcesz powiedzieć, ze Twoja Pytia sie nei leni? Że nie masz kłaków w domu? Ani w cukierniczce ani na talerzu?
Karina, wymienimy się?
Mam, Jonatana :diabloti:
Ale Pytii sierści walającej się jeszcze nie widziałam, to fakt.
Hmmmm, faktycznie to dziwne.
A są rasy, którym sierść nie wychodzi?



Kasie - 21-03-2007 08:05
Tak, np ja teraz.:evil_lol:



karina1002 - 21-03-2007 08:06

Tak, np ja teraz.:evil_lol: :evil_lol:



kinga - 21-03-2007 10:00
obawiam się, ze radość twoja Karina będzie krótka :p

sa rasy, które nie gubią kłaków, ale głowę dam, ze Pytia do takich nie należy :evil_lol: ( bo to takie, które się obcina, albo szorstkowłose, które się skubie ;) )

ale Pytia moze np. tylko 2 razy w roku gruntownie zmieniać swą szacowną szatę ;) - bo w koncu była JASNOWŁOSA na zdjęciach, prawda? :oops:

...no była... :mad:



karina1002 - 21-03-2007 10:25

ale Pytia moze np. tylko 2 razy w roku gruntownie zmieniać swą szacowną szatę ;) - bo w koncu była JASNOWŁOSA na zdjęciach, prawda? :oops:

...no była... :mad:
Ja tam nie wiem czy była .....:diabloti:
Może to był fotomontaż :)



karina1002 - 22-03-2007 10:48
To wam trochę poopowiadam o tej, co to niby ledwie żywa była.
No więc w niedzielę, jak widać na zdjęciach, przyjechała znajoma z dziećmi. Więc je oprowadzam po domu (bo to w sumie świeży dom) i mówię: psy na górę nie wchodzą. Po czym idziemy na górę, a za nami ....... Pytia :evil_lol: . Jak dobra Pani Domu oprowadziła wszystkich po pokojach na górze i zeszła.

A ja się dziwiłam, co te koty tak żrą tą sucha karmę .....:mad:

No i wczoraj załatwiła Robertowi nowiusieńkie buty ecco :-( . Nie był zadowolony.
A w sumie to nie była jej wina. Po prostu skoczyła z radości na Pana i pazurem przecięła w poprzek skórę. Beznadziejnie to wygląda. A że droogie pierońsko, to drugich raczej nie kupimy..
To jest jedyna szkoda na razie jaką zrobiła i to przez przypadek.

Dla tych, co jej nie wzięli ze schroniska: żałujcie, bo tak spokojnego psa to ja dawno nie widziałam. :lol:



karina1002 - 22-03-2007 11:43
I jeszcze pytanie do Kasie:
jak załadowałas Aszota i Lincolna do swojego super dużego wozu??
Wczoraj pojechalismy po piwo do sklepu (7 km) no i mówie do swoich: Aszot i Lincoln się zmieścił do wy tez się zmieścicie do Focusa. No i się zmieścili. Jonatan się rozwalił na całym siedzeniu a Pytia półdupkiem siedziała na końcu i chyba tylko sobie myślała: kiedy w końcu dojedziemy spowrotem do domu?:evil_lol:
Wygodnie raczej im nie byo, tzn. Pytii nie było bo Jonatan to miał lux :)



Kasie - 22-03-2007 11:56
Ja otwieralam drzwi i mówiłam wsiadać. I wsiadały. Przeważnie Aszot kładł sie pierwszy na siedzeniu a na niego wchodził Lincoln który wciskał się od strony oparcia. I tak jechaliśmy, oba leżały. Tylko bardzo sapały. Chyba im gorąco było...



kinga - 22-03-2007 19:42
u nas moze nie było tak ekstremalnie - bo skoda kombi, ale jeździliśmy codziennie prawie w składzie:

2 x dorośli
2 x dzieci ( jedno dośc duże)
1 x bernardyn
2 x dosc duże psy ( ok. 30 kg)

ludzie opowiadali potem często, ze najlepiej było, jak zaczynalismy wysiadać:
wysiadaliśmy... :crazyeye:
i wysiadaliśmy... :crazyeye:
i ciągle wysiadaliśmy...:crazyeye:

a ta skoda z zewnątrz wcale nie wyglądała na taką z gumy... :shake: :evil_lol:



PaulinaT - 22-03-2007 23:22
Nooo w mojej skodzie (favorit :razz:) jeżdżą regularnie moje czipsy, czasem Lala na przednim siedzeniu ale nie zawsze. Wtedy w trójkę się umieją zmieścić na tylnej kanapie.
Raz jechałyśmy z kumpelką w góry to jechały autkiem moim 2 suczki cane corso i szarpejka no i my dwie ;)

Ale rekord pobiłam gdy wywoziłam z domu do mojej mamy czinkusiem zastępczym (jak jeden niedobry pan wymusił na mnie pierwszeństwo z bardzo niemiłym dla aut skutkiem) : 4 psy i 3 koty :razz:
...bo u mnie był remont i lakierowali podłogę...



kinga - 22-03-2007 23:42
a wniosek z tego taki:
Karina, jakiego psa ci przywieźć, zebyś mogła bić nasze rekordy zapsienia w samochodach? :eviltong:



kiwi - 22-03-2007 23:50
a kto z was wiosl 3 osoby i nie znajace sie 3 psy w fiacie panda?
z totalnie zajetym bagazem bagazniekiem? :D
albo
kto wizol 4 psy w tym dwa owczarki renault clio w 3 osoby na dodatek?
:D
wszytko bezdomne sie nawzajem zaczepialo, smierdzialo i jechalo do weta.
wiec jeszcze pawiki byly :D



kinga - 22-03-2007 23:55

a kto z was wiosl 3 osoby i nie znajace sie 3 psy w fiacie panda?
z totalnie zajetym bagazem bagazniekiem? :D
albo
kto wizol 4 psy w tym dwa owczarki renault clio w 3 osoby na dodatek?
:D
wszytko bezdomne sie nawzajem zaczepialo, smierdzialo i jechalo do weta.
wiec jeszcze pawiki byly :D
kiwi - :crazyeye: ty to światowa kobieta jesteś :crazyeye:
jak żyję nie napatoczyłam sie na owczarka renault clio :shake: - ale to chyba dlatego, ze na prowincji żyję...:oops:



kiwi - 22-03-2007 23:56
hahahahhah
hahahahahahaha
hahahahahahahhahah

zapraszamy do krakowa :D
:roflt:



PaulinaT - 23-03-2007 00:02
Kiwi jesteś miszcz... a ja cichcem :scared:



kiwi - 23-03-2007 00:04
paulina, jak nam raz straz miejsca zalozyla blokade za parkowanie na inwalidzie, to jak nas zobaczyli jak wyhcodzimy z lecznicy z psami pokrojonymi na prawo i lewo, slepym i nie chodzacym owczarkeim, we 3 i w 3 psy
to tylko zapytali "jak wy je tam wieziecie" :D
i pouczyli :D



Kasie - 23-03-2007 08:20
Co do rekordów: honda accord: 5 osób, 3 psy w tym suka z cieczką i kaukaz + bagaże. Fajnie było...

kiwi, to jest mysl z tą strażą. Na to nie wpadłam jeszcze że można ich na psy brać.



kinga - 23-03-2007 09:20
a moje młodsze dziecko, które miało przyjemnośc wieźć zarówno Pytię, jak i LIncolna - i ciągle jeczało w samochodzie, ze nie może oddychać ( miał prawo, bo jest astmatykiem ) - dzis rano siedzac nad płatkami na mleku, oświadczyło ni z tego ni z owego:

- a mnie to się ciagle myli Pytia z Lincolnem...

:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye:



Kasie - 23-03-2007 09:42
:loveu: :evil_lol:
Podobieństwo uerzające.
Kinga, czym Ty te dzici karmisz? Wszystko w porzadku?



kinga - 23-03-2007 09:54

Kinga, czym Ty te dzici karmisz? Wszystko w porzadku? płatkami.
na mleku.
nesquick - czekoladowe kulki i takie " chlebki" z kropkami czekolady.
jednemu sypnełam za mało
drugiemu za dużo
musiałam łyżką z jednego talerza przekładac do drugiego
młodszy przeliczył, ze przełożyłam mu tylko 26 kulek
mleko było za ciepłe
z antycznego krzesła zaczął wystawać gwóźdź i przeszkadzał w siedzeniu
dostałam komunikat: on sie na mnie TAK PATRZY
odpowiedziałąm: nie patrz się na niego
usłyszałąm: gnojku, gnooojkuuu! - nie paaatrz sięęę!!!
usłyszałam: cicho, psie, nie szczekaj!

...a poza tym wszystko, zupełnie wszystko w porządku :p



Kasie - 23-03-2007 10:04
Dobra, wygrałaś konkurs na "jak mi się udał-nieudał dzisiejszy poranek"
(ja miałam przeprawę błotną z Atamanem)
A ja myślałam że Twoje dzieci po mamie to takie ułożone... Po kim one takie rozwydżone? No chyba nie po Maćku?

Psy mają jeszcze jedna zaletę: jak im dasz jeść a nie chcą to nie jedzą i nie dyskutują. ;)



karina1002 - 23-03-2007 12:18

a wniosek z tego taki:
Karina, jakiego psa ci przywieźć, zebyś mogła bić nasze rekordy zapsienia w samochodach? :eviltong:
Dziękuję Kinga na razie :lol:
Chyba będziemy stawiać kojec dla Maksa (Robert jest baaardzo niezadowolony, ze dojdzie jeszcze jedna kaleka - po wczorajszych badaniach wychodzi, ze nie wiadomo jak on chodzi bo ma roztrzaskane biodro kompletnie no i ma 7 śladów po śrucie) więc już będziemy mieli 3 sztuki.
A Robert już mówi, ze chciałby normalnego psa :evil_lol:: nie slepego, nie kulawego, nie głuchego (Pytia chyba jest jakaś przygłuchawa).

Ale jakby co, to wiem do kogo się zwracać po następne sztuki :)



PaulinaT - 23-03-2007 12:19

Psy mają jeszcze jedna zaletę: jak im dasz jeść a nie chcą to nie jedzą i nie dyskutują. ;) Oj... moje dyskutują.
Znaczy szarik nie dyskutuje bo u Szarika nie ma takiego trybu pt. "nie chce jeść".
Ale dziewczyny... oj - to to sie nadeliberują, nawzdychają, patrzą na mnie cierpiętniczo, sapią i kaszlą. I dopiero jak to odbębnią to zabierają się i jedzą... albo nie :p

Natomiast psy nie tylko na strażników są dobre - moje zadziałały na pana co się chciał przede mnie wcisnąć do kolejki do bankomatu :p wystarczyło ze zobaczyły nieznanego ONka na horyzoncie, dały głos i pan zaraz się usunął :diabloti:



karina1002 - 23-03-2007 12:21

Psy mają jeszcze jedna zaletę: jak im dasz jeść a nie chcą to nie jedzą i nie dyskutują. ;) Nie wiem co to znaczy jak dasz jeśc a nie chcą.....
To jest nieosiągalne dla mnie.
Całe szczęście, ze Pytia to jakoś tak lepiej wychowana od Jonatana i czeka dwa metry od blatu w kuchni. Jonatan jakby mógł to wlazłby na blat :)
Teraz mam dwa sępy.



kinga - 23-03-2007 12:28

Jonatan jakby mógł to wlazłby na blat :)
.
o-o-o- o to właśnie :lol: :

http://img124.imageshack.us/img124/3982/pytia26fw9.jpg



karina1002 - 23-03-2007 12:45
oooooooo tak tak :evil_lol:
Tak byłoby najlepiej.



Camara - 23-03-2007 13:20
Kinga, jakie to twoje dziecię nieczułe :shake: w oczach Drachmy takie cierpienie... taki głód :placz: o młody szama i nawet nie zwraca na nią uwagi :placz:



PaulinaT - 23-03-2007 13:37
Karina - nawet nie wiesz jakie to szczęście miec dwa psy które JEDZĄ... nie ma nic bardziej denerwującego niż podawać psom miski a one patrzą na ciebie zdziwione i z niesmakiem w oczach niemo pytają "czys ty oszalata kobito??" :placz:



karina1002 - 23-03-2007 14:06
No pewnie masz rację :)
Jak Pytia na początku nie jadła, to się faktycznie martwiłam a teraz tylko chodze i się z niej nabijam, ze taką głodówkę ma u nas, że jak daje miskę, to się rzuca jakby pierwszy raz widziała :)
A dzisiaj to nawet do Jonatana miski się dobierała :evil_lol:



kiwi - 23-03-2007 14:10
ja mam jedna ktorej oczy na wierzch wyłaza jak widzi jedzenie i drugiego niejadka :)
chudzinka taka, kregoslup na wierzchu ale jzu sei nei przejmuje :)
szczuplym łatwiej zachowac zdrowie, zwlaszcza jamnikom :lol:
bardziej sie martwie gruba tolcia ;)



karina1002 - 23-03-2007 14:20
A ja dzisiaj popatrzyłam na Pytię z góry :) i doszłam do wniosku, ze ona do psa już bardzoej podobna. Już nie jest taka niekształtna :).



Kasie - 23-03-2007 14:22
Czyli co? Talie jej robisz?



karina1002 - 23-03-2007 14:24
No własnie nie, ona miała barki bardzo szerokie jak kulturysta, potem talia i potem taka jakaś doopa kwadratowa. No i własnie ta doopa chyba mięsniami się trochę obrosła, bo jest taka bardziej okrągła i kształna :).
Kinga, wiesz o czym mówię, nie?



kinga - 23-03-2007 14:35

No własnie nie, ona miała barki bardzo szerokie jak kulturysta, potem talia i potem taka jakaś doopa kwadratowa. No i własnie ta doopa chyba mięsniami się trochę obrosła, bo jest taka bardziej okrągła i kształna :).
Kinga, wiesz o czym mówię, nie?
czy Ty naprawdę mówisz o tym zgrabnym pieseczku, którego ci wiozłam? :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye:

bo nie wiem, czy wiecie, ze Pytia jest golden.
a przynajmniej miała być :p
wiec jak dostała cieczkę, to Karina jej kupiła majtki w rozmiarze: dla goldena
po czym skonsternowana wciskała jej te majtki, wciskała - aż doszła do wniosku, ze powinna była kupić w rozmiarze: dla kaukaza
:evil_lol:



Kasie - 23-03-2007 14:46
Moment, moment, powoli... Karina, co Ty mas zza psa? Goldena czy kaukaza?
Tobie uwierzę, kindze nie. Ona zawsze cos innego wywozi z Koszalina a na miejsce dociera cos innego. :mad:



karina1002 - 23-03-2007 14:52
Tak Kinga, mówię o tym zgrabnym pieseczku :p. Nie udawaj, ze nie wiesz :p
Kasie, z twarzy to Pytia golden :razz: ale doope ma kaukaza. Majtki goldenowate wlazły ledwo ledwo i w kóncu przestałam nakładać bo nie zdawały egzaminu:). Juz nie wspomne o tym, że cieczka trwa 4 tydzień :evil_lol:



Strona 4 z 12 • Zostało wyszukane 1588 wypowiedzi • 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12


© Tematy kursu - Pedagogika serca Design by Colombia Hosting